Ja w tym temacie mam ciagle watpliwosciMaly ma 25 miesiecy i zaczynam sie powoli rozgladac za przedszkolem Mieszkamy w Irlandii i jedyne co mnie zastanawia to kwestia dogadania sie w obu jezykach Synek malo mowi,owszem powtarza ale WRAŻLIWY DWULATEK: najświeższe informacje, zdjęcia, video o WRAŻLIWY DWULATEK; (nad) wrażliwa dwulatka? Dwulatek, Rodzina i dziecko - Forum Gdańsk, Gdynia, Sopot. Porozmawiaj o aktualnych problemach i radościach mieszkańców Trójmiasta. Poproś o to, co chcesz i zadbaj, aby dziecko powtórzyło, co jest ważne do zapamiętania. 11. "Użyj umiejętności pracy w grupie." "Nie bądź apodyktyczny!" i "Nikt nie będzie chciał z tobą bawić, jeśli będziesz tak postępować" – to bardzo ostre komunikaty, które przyniosą odwrotny skutek. "Jesteś świetnym przywódcą. Słuchajcie tak się zastanawiam czy wasze dwulatki piją mleko w nocy.. czy zmieniacie w nocy pieluchy. ponad to mój nie zastypia sam tylko codziennie go kołyszę i w południe i na noc. Podczas gdy inne 2-latki dopiero zaczynają się czuć pewnie na własnych nogach, ich rówieśnik z Nowej Zelandii, Gustav Legnavsky, bierze udział w zawodach narciarskich dla kilkakrotnie starszych juniorów. Już latem zwracał na siebie uwagę na stokach ośrodka Cardrona Alpine Resort na Wyspie Południ . Wątek: dwulatek, który jeszcze nie mówi 76 odp. Strona 1 z 4 Odsłon wątku: 13228 Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 IP: Poziom: Maluch 6 listopada 2014 22:02 | ID: 1160866 DZIEWCZYNY!!!!!!!!! Pocieszczie mnie:(Byłam dzisiaj na bilansie dwulatka, ogólnie rozojowo fizycznie jest wszystko idealnie, gorzej jest z brakiem mówienia u niego. Jak widzę dzieci inne, które w tym wieku juz potrafią powiedzieć jakieś słowa a mój synek nie to bardzo sie martwię. Dzisiaj doktorka powiedziała, że w tym wieku powinien wypowiadać jakies słowa i powinien sygnalizować potrzeby fizjologiczne. Wydawało mi sie, że uważała, że nie rozmawiam z dzieckiem, nie mówie do niego oraz, że nie przykładam się do tego, aby dziecko nie używało pampersa. Prawda jest taka, że codziennie mówimy do dziecka, w domu, na spacerze. Mówimy głośno, wyrażnie i powoli pojedyńcze głoski, pokazujemy na rzeczy i mówimy co to jest itp. Synek wszystko rozumie, bo kiedy powiem idziemy na pole, ubieraj czapkę, gdzie sa buciki, przynieś mamie pilot, idziemy na górę to wszystko rozumie, gorzej jest z jego mówieniem. Mówi mama, papa, kongo, kiki, daj. A tak mówi swoim językiem po swojemu. Nie wiem czy to moja wina, czy co. Nie dośc, że na nocnik nie chce usiąść to problem z mówieniem. Czasem myślę, że jestem nieudolna matką. bardzo się staram, dbam o dziecko, czytam jemu książki ale co z tego. Co robic?? 1 Maniuśka Poziom: Starszak Zarejestrowany: 12-10-2010 15:30. Posty: 4401 6 listopada 2014 22:07 | ID: 1160870 gocha2323 (2014-11-06 22:02:37) DZIEWCZYNY!!!!!!!!! Pocieszczie mnie:(Byłam dzisiaj na bilansie dwulatka, ogólnie rozojowo fizycznie jest wszystko idealnie, gorzej jest z brakiem mówienia u niego. Jak widzę dzieci inne, które w tym wieku juz potrafią powiedzieć jakieś słowa a mój synek nie to bardzo sie martwię. Dzisiaj doktorka powiedziała, że w tym wieku powinien wypowiadać jakies słowa i powinien sygnalizować potrzeby fizjologiczne. Wydawało mi sie, że uważała, że nie rozmawiam z dzieckiem, nie mówie do niego oraz, że nie przykładam się do tego, aby dziecko nie używało pampersa. Prawda jest taka, że codziennie mówimy do dziecka, w domu, na spacerze. Mówimy głośno, wyrażnie i powoli pojedyńcze głoski, pokazujemy na rzeczy i mówimy co to jest itp. Synek wszystko rozumie, bo kiedy powiem idziemy na pole, ubieraj czapkę, gdzie sa buciki, przynieś mamie pilot, idziemy na górę to wszystko rozumie, gorzej jest z jego mówieniem. Mówi mama, papa, kongo, kiki, daj. A tak mówi swoim językiem po swojemu. Nie wiem czy to moja wina, czy co. Nie dośc, że na nocnik nie chce usiąść to problem z mówieniem. Czasem myślę, że jestem nieudolna matką. bardzo się staram, dbam o dziecko, czytam jemu książki ale co z tego. Co robic?? PRZECZEKAĆ!! Koleżanki synek miał 4 lata jak zaczął mówić, córka w lipcu skończyła dwa i też nie mówi. Cierpliwości, a uwagi lekarki olać. Każde dziecko ma inne tempo rozwoju, nie można się porównywać. Moja mała była bardzo dobra i jest ruchowo, jakiś małpi gaj itd to obskakiwała raz dwa, koleżanka córki była z naami to musieliśmy ją za rękę prowadzać , pokazywać jak schodzić itd, ale za to jest dobra w obsłudze komputera i laptopa. Nasza takich rzeczy nie tyka i prędko tego robić nie będzie. Każde dziecko jest w czymś dobre, może Twój umie super klocki układać a inny nie? Daj sobie na luz, nie stresuj siebie i synka bo to przedłuży cały proces:) 2 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 6 listopada 2014 22:17 | ID: 1160877 Sławna aktorka Hanna Bielicka której juz z nami nie ma sama o sobie opowiadała że do ,,czterech lat to nic nie mówiła ale jak się potem rozgadała do gada do dzieś"- tak o sobie opowiadała. A mamusia napewno jesteś super! Widać jak bardzo martwisz się o swoje dziecko! 3 Joaśka35 Poziom: Starszak Zarejestrowany: 11-06-2010 18:03. Posty: 8329 6 listopada 2014 22:23 | ID: 1160880 Gocha nie obwiniaj się,każde dziecko rozwija się w swoim tempie,i choćbyś stawała na rzęsach to i tak nie przyspieszych tych czynności,a tak na pokrzepienie dodam ,że szwagierki syn (dzis juz 19-latek) do 3,5 lat nic prawie nie mówił,nocnika też długo nie chciał na oczy widzieć,więc głowa do góry i cierpliwości ,wszystko w swoim czasie . 4 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 6 listopada 2014 22:51 | ID: 1160904 Do dzisiaj nie przejmowałm się tym, ale ostatnio kilka osób no i dzisiaj doktorka insynuowało,że nie mówi jeszcze, Nawet ktoś zasugerował, żebym pojechała do logopedy z nim. A ja na to, że jak nie bardzo umie mówić to co logopeda zdziała. Nie moge powiedzieć, że jest jakiś opóxniony, bo uważam że jest bardzo mądry: kiedy wyleje cos na podłogę to idzie po mop i ściera, pampersy swoje wyrzuca sam do kosza, śmieci rzuca do kosza, co weźmie z kuchni to odkłada to na miejsce, sztućce i talerze daje do zlewu. naprawdę mogę znaleźć w dziecku duzo pozytywów i tak to zawsze robiłam po to, aby nie nakaręcac się. 5 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 6 listopada 2014 22:52 | ID: 1160905 w sumie troche pocieszyłyscie mnie, będe lepiej spała 6 pszczolka87 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 29-02-2012 21:52. Posty: 736 6 listopada 2014 22:54 | ID: 1160907 Synek mojej koleżanki ma 3 i pół roku i nie idzie go zrozumieć. Dosłownie! Ostatnio tłumaczył mi " ej bum bum tika bum" ja nie wiedziałam o co chodzi a chodziło o to że tata pojechał samochodem po tiktaki. Czyli ej to tata (bo na tate mówi ej) bum bum czyli pojechał, tika czyli tiktaki, a bum to samochód. Z pieluch też późno skończył kożestać bo jak miał 3 lata. Jego mama patrzy jak moja Patka się rozwija i też się martwi o swojego małego, ale lekarka jej tłumaczyła że każde dziecko w swoim tępie się rozwija i że ma jeszcze czas na mówienie. 7 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 6 listopada 2014 23:00 | ID: 1160908 pszczółko, ale mnie rozśmiesyzłaś tym zdaniem synka koleżanki " ej bum bum tika bum". Czuję się trochę spokojniejsza, a cały dzień myslalam, nie mogłam zapomniec o tym 8 ewewita1383 Zarejestrowany: 13-10-2011 16:48. Posty: 7303 6 listopada 2014 23:16 | ID: 1160913 nie masz czym się martwić moja siostrzenica do 3 roku życia wszystko rozumiała i wykonywała w cichości polecenia ,po trzecim roku życia przyszła pora na rozmowy i dziś może zagadać cały świat uważam ,że przychodzi pora na mowę i najważniejsze ,aby do 4 roku życia mama i najbliższe otoczenie wiedziało o co chodzi dziecku jeśli wydobywa z siebie jakieś głoski ,wyrazy to jest ok. . moja ada szybko zaczęła mówić ,dziś kłóci się ze mną itp. jeśli chodzi o potrzeby fizjologiczne dziecko też musi do tego dojżeć nic na siłę. córka moja jak miała 1,5 roku sygnalizowała to ,że chce jej się załatwić,i tak jest do dziś tylko w dzień ,a na noc ubieram jej pampersa bo nie zawsze mnie obudzi ,nie zawsze czuje ,że jej się chce i czasem miałyśmy niespodzianki w nocy choć pampers jest przeważnie suchy jednak to jest dziecko i musi do tego dorosnąć . czasem mi się zesiusia nawet w galotki bo zabawi się tak ,że nie zdąży na nocnik. musimy to przetrwać i uzbroić się w cierpliwość nie widzę powodu do zmartwienia :) 9 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 7 listopada 2014 07:13 | ID: 1160935 Gosia, mój synek też jeszcze nie mówi i wiem co przeżywasz. Mój synek żyje w świecie dorosłych gdzie każdy z nim rozmawia, bez żadnych zdrobnień, no ale on i tak mówi po swojemu. Najgorsze dla nas matek jest właśnie nagonka ze strony otoczenia i obserwowanie innych dzieci i porównywanie do swojego. Nie bede ukrywać że też się już zaczynałam martwić że Mikołaj nie mówi ale w oststnim tygodniu zaczął robić postępy, malutkie, ale ja je widzę, więc myśle że musze cierpliwie czekać. Przyjdzie odpowieni czas i pora i nasi chłopcy napewno zaczną mówić :) 7 listopada 2014 08:18 | ID: 1160941 Dsiewczyny to nie wasza wina, zapewne dużo rozmawiacie z dziećmi, po prostu każde dziecko rozwija się w innym tępie. Chłopcy zresztą zaczynają mówić później. Córka koleżanki zaczęła mówić jak miała 3,5 roku. Też się bardzo martwili, a teraz jej przegadać nie potrafią, w dodaku jest bardzo inteligentna, więc głowa do góry. 11 olkensowka Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 04-04-2014 20:48. Posty: 394 7 listopada 2014 08:58 | ID: 1160968 Moja Gaja w wieku dwóch lat mówiła po swojemu. Chyba tylko ja i Michał ją rozumieliśmy. Dopiero jak zbliżała się do trzech zaczęła wypowiadać zrozumiałe dla wszystkich słowa i jak poszłą do przedszkola to tak się rozgadała, że czasami mam dosyć :D A co do nocnika to jakoś 2,5 lat miała jak się załatwiać zaczęła, ale dopiero wtedy jak my odpuściliśmy. 12 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 7 listopada 2014 08:58 | ID: 1160969 Miętówka (2014-11-07 08:18:12)Dsiewczyny to nie wasza wina, zapewne dużo rozmawiacie z dziećmi, po prostu każde dziecko rozwija się w innym tępie. Chłopcy zresztą zaczynają mówić później. Córka koleżanki zaczęła mówić jak miała 3,5 roku. Też się bardzo martwili, a teraz jej przegadać nie potrafią, w dodaku jest bardzo inteligentna, więc głowa do góry. Zgadzam się z tym... każde dziecko jest inne, przyjdzie czas to zacznie mówić... U nas podobna sytuacja jest z Ziemusiem, teraz dopiero zaczyna więcej mówić a ma już 2 latka i 7 m-cy... Głowa do góry, jeszcze się nagada... 13 Sylwiaws Poziom: Maluch Zarejestrowany: 15-12-2009 23:07. Posty: 4215 7 listopada 2014 09:08 | ID: 1160978 Sa dzieci co szybko mówią a sa co mówią później. Może w Twoim dziecku rozwija sie inna cecha. Np. uczy sie być wśród rówieśników. Mój mówił wcześnie ale za to był aspołeczny. Po czasie sie to wyrównało. I u was też tak będzie:) Gdyby dziecko miało jakiś uraz głowy albo nie wiem....przeżyło jakąś traumę i przestało przez to wydawać dźwięki, to bym się martwiła ale jak nic takiego go nie spotkało, to tylko czekać...aż będziesz odgrzebywać ten watek i powiesz Nam: dziewczyny nie daje rady...ciągle pytania i gadanie ....:) 7 listopada 2014 11:05 | ID: 1161036 W naszym przedszkolu są 3-latki, które jeszcze nie mówią, spokojnie :) 15 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 7 listopada 2014 12:10 | ID: 1161056 ojeju normalnie kamień z serca mi spadł. mega pocieszenie spłynęlo od Was. Dzięki wielkie. Już nie będe tak przejmowała się głupimi docinkami z otoczenia. Ja osobiscie uważam, że mój synek jest bardzo mądry. Mogłam wcześniej napisac na forum to bym oszczedziła sobie zbędnego stresu. Mój mąż porównuje synka do swojej siostrzenicy, która mówiła już wieku 1,5roku, sikała do nocnika jak miała 2lata, ze jest spokojniejsza, że od 2 roku pije normalne mleko z kartonu i ciagle wytyka mi to, że Maksio tak nie potrafi. 16 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 7 listopada 2014 12:14 | ID: 1161058 gocha2323 (2014-11-07 12:10:38)ojeju normalnie kamień z serca mi spadł. mega pocieszenie spłynęlo od Was. Dzięki wielkie. Już nie będe tak przejmowała się głupimi docinkami z otoczenia. Ja osobiscie uważam, że mój synek jest bardzo mądry. Mogłam wcześniej napisac na forum to bym oszczedziła sobie zbędnego stresu. Mój mąż porównuje synka do swojej siostrzenicy, która mówiła już wieku 1,5roku, sikała do nocnika jak miała 2lata, ze jest spokojniejsza, że od 2 roku pije normalne mleko z kartonu i ciagle wytyka mi to, że Maksio tak nie potrafi. Wybacz Gosiu ale, niech sam go uczy jak taki madry! 17 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 7 listopada 2014 12:33 | ID: 1161070 ila (2014-11-07 12:14:04) gocha2323 (2014-11-07 12:10:38)ojeju normalnie kamień z serca mi spadł. mega pocieszenie spłynęlo od Was. Dzięki wielkie. Już nie będe tak przejmowała się głupimi docinkami z otoczenia. Ja osobiscie uważam, że mój synek jest bardzo mądry. Mogłam wcześniej napisac na forum to bym oszczedziła sobie zbędnego stresu. Mój mąż porównuje synka do swojej siostrzenicy, która mówiła już wieku 1,5roku, sikała do nocnika jak miała 2lata, ze jest spokojniejsza, że od 2 roku pije normalne mleko z kartonu i ciagle wytyka mi to, że Maksio tak nie potrafi. Wybacz Gosiu ale, niech sam go uczy jak taki madry! on jest weekendowym tatą i tylko mówi mi to, tamto. Ale nigdy nie uda się jemu spać dziecka , nakarmić go, jak płacze to już każe mi go zabrać. Przez weekend jakoś nie wychodzi z inicjatywa zeby posadzic go na nocniku. A na tygodniu pyta, czy Maksiu załatwia sie do nocnika. Mówiłam jemu, że nie obchodzi mnie, że jego siostrzenica w tym wieku robiłą wszystko. Weekend zawsze u mnie jest do bani, bo dziecko nie chce zaspac, bo oczywiście mąz godzina 21 chodzi z nim od pokoju do pokoju, rozsmiesza go, zabawia i dziecko nie chce spac. Na tygodniu kiedy jestem sama godzina dziecko śpi. Powiem Wam, że mówienie do męza, że dziecko ma spać to jest jak grochem o sciane. kiedy ja wprowadzam codzienny rytuał dla dziecka to on na weekendzie mi go zakłóca i potem marudzi, że musi do roboty spac a dziecko nie chce spac. prośby, groźby nic nie dają bo mąż to gorzej jak dziecko. 7 listopada 2014 12:36 | ID: 1161073 gocha2323 (2014-11-07 12:33:21) ila (2014-11-07 12:14:04) gocha2323 (2014-11-07 12:10:38)ojeju normalnie kamień z serca mi spadł. mega pocieszenie spłynęlo od Was. Dzięki wielkie. Już nie będe tak przejmowała się głupimi docinkami z otoczenia. Ja osobiscie uważam, że mój synek jest bardzo mądry. Mogłam wcześniej napisac na forum to bym oszczedziła sobie zbędnego stresu. Mój mąż porównuje synka do swojej siostrzenicy, która mówiła już wieku 1,5roku, sikała do nocnika jak miała 2lata, ze jest spokojniejsza, że od 2 roku pije normalne mleko z kartonu i ciagle wytyka mi to, że Maksio tak nie potrafi. Wybacz Gosiu ale, niech sam go uczy jak taki madry! on jest weekendowym tatą i tylko mówi mi to, tamto. Ale nigdy nie uda się jemu spać dziecka , nakarmić go, jak płacze to już każe mi go zabrać. Przez weekend jakoś nie wychodzi z inicjatywa zeby posadzic go na nocniku. A na tygodniu pyta, czy Maksiu załatwia sie do nocnika. Mówiłam jemu, że nie obchodzi mnie, że jego siostrzenica w tym wieku robiłą wszystko. Weekend zawsze u mnie jest do bani, bo dziecko nie chce zaspac, bo oczywiście mąz godzina 21 chodzi z nim od pokoju do pokoju, rozsmiesza go, zabawia i dziecko nie chce spac. Na tygodniu kiedy jestem sama godzina dziecko śpi. Powiem Wam, że mówienie do męza, że dziecko ma spać to jest jak grochem o sciane. kiedy ja wprowadzam codzienny rytuał dla dziecka to on na weekendzie mi go zakłóca i potem marudzi, że musi do roboty spac a dziecko nie chce spac. prośby, groźby nic nie dają bo mąż to gorzej jak dziecko. No to rzeczywiście wkurzajace. Wspólny front jest najlepszy i dziecko grzeczniejsze. Tylko jak męża przekonać, może porozmawiaj z nim szczerze i poproś o więcej pomocy. Trzymam kciuki 19 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 7 listopada 2014 16:16 | ID: 1161125 I Ziemuś nas mile zaskoczył już sporo mówi - chociaż tak jeszcze po swojemu ale powtarza wszystko o co się go poprosi lub powtarza co ktoś mówi... fajnie to wygląda.... 7 listopada 2014 20:43 | ID: 1161162 Gosia, napiszę Ci coś, co postawi Cię na nogi. Moja Liwka skończyła w październiku 3 lata. Owszem coś tam mówiła, ale po swojemu. Miała swoje określenia, które osoby z naszego kręgu rozumiały, ale ktoś kto był z nią raz na jakiś czas, zupełnie nie. Od jakiegoś miesiąca, mała, bardzo się rozgadała. Mówi ładnie, pełnymi zdaniami, chociaż zdarza jej się przy zmęczeniu iść na łatwiznę, i używać swoich określeń. Czasem używa takich słów, że zastanawiam się, skąd je zna! Poszłam do logopedy gdy skończyła 2,5 roku, chociaż Panie w przedszkolu, mówiły że jeszcze jest czas, ale dla świętego spokoju wolałam skonsultować się ze specjalistą. Pani stwierdziła, że trzeba ćwiczyć pionizację języka, a jej ćwiczenia z małą, pokazały, że rozwija się prawidłowo, nawet, że jest aż nadto bystra. Po jakimś czasie, przedszkole zatrudniło, swoją Panią logopedę, która oznajmiła, że młodej trzeba zrobić badanie słuchu. bo prawdopodobnie niedosłyszy i stąd problem z mową, ale z drugiej strony wszystkie ćwiczenia wykazały, że umie naśladować dźwięki, więc Pani też nie była do końca pewna swojej diagnozy. Dodam, że Liwia jest bardzo nieśmiała, potrzebuje czasu, żeby zapoznać się z nową osobą, ok. pół godziny wycofania, a potem jest wszystko ok. Nie martw się kobieto, będzie wszystko ok. W razie czego nie zaszkodzi wizyta u logopedy, ale idź do kogoś dobrego, a nie jakiegoś konowała pierwszego lepszego. Płacz, gruchanie, gaworzenie. Staś przeszedł te etapy w rozwoju mowy wzorcowo. Ale w dniu swoich pierwszych urodzin nie mówił ani „mama”, ani „tata”. Chociaż – teoretycznie – nic nie stało na przeszkodzie… Picabay Niedługo będziemy świętować ze Stasiem jego drugie urodziny. Tym razem usłyszymy „mama” i „tata”, ale… w zasadzie niewiele więcej. Wiem, że nauka mówienia jest w pewnym stopniu kwestią indywidualną, ale mimo wszystko to niepokojące, kiedy zapytany o zwierzątko z obrazka Staś patrzy znacząco i czeka, aż to ja powiem „ko, ko”, „kot”, „be” itp. Sam nie chce (wiem też – bo czasem coś mu się jednak „wyrwie” – że umie te słowa wymówić). Prędzej przewróci kartkę książki, niż coś powie lub powtórzy. Gdy chce pić, wskazuje palcem butelkę. Mimo że wcześniej mówił w tej sytuacji „da”. Czy to już czas, by zacząć martwić się na serio? Zacząć odwiedzać specjalistów? Rozwój mowy dziecka może być wolniejszy nawet o pół roku od wzorca przyjmowanego przez logopedów. Ale nie więcej. A Staś nieubłaganie zbliża się do tej granicy. Jak więc mam nauczyć swoje dziecko mówić? Nauka mówienia z dwuletnim dzieckiem W teorii wygląda to tak: dwuletnie dziecko kończy już tzw. okres wyrazu i zaczyna wchodzić w okres zdania. W praktyce oznacza to, że Staś powinien nauczyć się mówić samogłoski (oprócz ę, ą) – w tym przypadku „spełnia normy”; i większość spółgłosek (p, b, m, t, d, n, l, k, ś, ć, dź) – tu jest trochę gorzej. Powinien też wypowiadać pojedyncze wyrazy – oczywiście w dużej mierze w swoim dziecięcym języku, czyli „miau” zamiast „kota” albo „da” zamiast „daj”. Mógłby już nawet budować z nich dwuwyrazowe zdania typu „Tata da”, „Baba am”. Jednak nauka mówienia idzie Stasiowi opornie. Naszemu dziecku daleko do składania zdań. Nawet złożonych z dwóch słów. Ćwiczymy, zachęcamy… jednak na razie niewiele wskazuje na to, żebyśmy zbliżyli się do jakiegoś przełomu w nauce mówienia. Jak nauczyć dziecko mówić? Mamy w rodzinie logopedę, więc popytaliśmy się o przyczyny opóźnień w rozwoju mowy dziecka i sposoby zachęcające do nauki mówienia. Pierwsze pytania cioci dotyczyły tego: Czy Staś nie ma problemów ze słuchem (nie ma, doskonale słyszy każdy, najcichszy odgłos)? Czy prawidłowo gryzie i żuje, prawidłowo przełyka? Czy nie zaobserwowaliśmy kłopotów z oddychaniem? (wszystko jest, na szczęście, w porządku). Czy rozumie polecenia? Czy zna nazwy osób, przedmiotów i wykonywanych czynności? (tutaj też wszystko w normie). W zasadzie znaleźliśmy tylko jedno „ALE”… I prawdopodobnie ono właśnie jest odpowiedzialne za kłopoty Stasia z nauką mówienia. Mianowicie takie same problemy miał jego tata (teściowa do tej pory z lekką zgrozą wspomina, że jako 2,5-latek praktycznie nic nie mówił i już się bała, że tak „mu zostanie”). Duże opóźnienia w rozwoju mowy mieli też bracia cioteczni taty Stasia. Powszechnie znany jest fakt, że problemy z nauką mówienia częściej dotyczą chłopców. Trochę mniej, że w około 30% są dziedziczne. Co zatem dalej? Jak próbujemy nauczyć mówić swoje dziecko? Po pierwsze, na postępy czekamy cierpliwie (nie wymagamy cudów, nauka mówienia jest dla Stasia wystarczająco stresująca). Po drugie ćwiczymy. Nie tylko buzię. Na razie sprawdzamy poniższe sposoby nauki mówienia dla dzieci: Nie zdrabniamy. Staramy się mówić wyraźnie. Opowiadamy o tym, , co robimy. Słuchamy tego, co mówi Staś – chociaż do tego zalecenia stosujemy się w ograniczonym zakresie, bo Stasiek wyraźnie woli mówić w samotności. Więc raczej podsłuchujemy Chwalimy za każde wypowiedziane przy nas słowo. Staramy się nie reagować od razu na każde polecenie wydane przez Stasia palcem. Czekamy aż wypowie prośbę. To w zasadzie jest najtrudniejszy punkt, bo z reguły kończy się nerwowym płaczem. Pytamy, co Staś chce zjeść, obejrzeć. Gdzie chce iść itp. Ćwiczymy odgłosy wydawane przez zwierzęta, pojazdy, przedmioty domowe. Czytamy dużo książek. Pytamy o ilustracje. Śpiewamy. Tańczymy. Malujemy, budujemy z klocków. Dmuchamy, robiąc bańki. Gramy w piłkę (podobno naprzemienne zabawy przypominają prowadzenie dialogu). Nauka mówienia to nie taka prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać. Przede wszystkim więc cieszymy się razem ze Stasiem z każdego wypowiedzianego słowa. Może obędzie się bez regularnych wizyt u logopedy… Czy macie jakieś inne sprawdzone sposoby na naukę mówienia z dwuletnim dzieckiem? ~Aleksaaa Hej, to ja mam parę pytań: czy dziecko chodzi do żłobka? czy dużo bawi się z siostrą? czy dużo ogląda bajek? czy czytacie jej książeczki? Dzieci żłobkowe szybciej uczą się mówić. Najwięcej dziecko uczy się przez naśladownictwo, dlatego pytam o siostrę. Do dziecka trzeba dużo mówić i próbować z nim rozmawiać (nawet jeśli odpowiedzi są niewerbalne albo dźwiękowe) Bajki w tv hamują rozwój mowy. Książki dla dzieci wręcz przeciwnie. Moja córka akceptowała tylko Tuwima i personalizowane bajki od (cudowne, polecam!), ograniczyliśmy bajki i zaczęłyśmy więcej chodzić na plac zabaw do innych dzieci i około 2,5 roczku już mówiła pełnymi zdaniami. Moje niespełna 2 letnie dziecko praktycznie nic nie mowi. Tv go nie interesuje, czasem na kilka minut, więc to go nie rozprasza. Uwielbia czytanie książeczek i sam je przynosi. Mowę bierną opanował bo rozumie wszystko. Dodam że chodzi do żłobka, ma starszego brata i siostrę, wciąż ktoś z nim rozmawia. I nic. Panie mówią w żłobku że cała grupa praktycznie niewiele mówi... Jego najstarszy brat zaczął mówić w wieku około trzech lat. Jego siostra w wieku okolo roku mówiła już prostymi zdaniami. On jest jednym z najlepszych uczniów w szkole, ona uczy się świetnie ale nie aż tak jak brat. Ciekawe jak będzie z najmłodszym. Na pewno każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija, w swoim indywidualnym tempie. Nawet jeśli są rodzeństwem i są podobnie. Daję jeszcze czas mojemu synkowi. Jest pod opieką logopedy. Ale jeszcze nie jego czas na gadanie. Znam wiele dzieci, które w wieku około dwóch lat nic nie mówią. Bez wątpienia 2 lata to trudny okres – zarówno dla dzieci, jak i rodziców. To czas, w którym dzieci przechodzą wielki skok rozwojowy i odkrywają swoją niezależność. Bywa, że manifestują to w sposób, który jest dla rodziców wyzwaniem. Jak zrozumieć i wesprzeć dwulatka? Dwuletnie dziecko – mamo, tato, nie jestem już niemowlakiem! Chociaż zgodnie z nomenklaturą medyczną, niemowlakiem nazywa się dziecko do ukończenia 1. roku życia, tak naprawdę z perspektywy rozwoju psychologicznego do 1,5-2 lat dzieci zachowują się w sposób znany rodzicom z wcześniejszych miesięcy życia. Większość rodziców zauważa, że największe wyzwania rodzicielskie w tym okresie związane są z rozwojem motorycznym dziecka: zdobywaniem umiejętności samodzielnego przemieszczania się z początku na czworakach, później na nogach. Wysiłek rodziców ukierunkowany jest zatem na wspomaganie dziecka w rozwoju ruchowym. Kiedy jednak zbliża się drugi rok życia dziecka, często zauważają oni jednak nowe wyzwania: dwulatek zaczyna “stawiać na swoim” i mówić “nie”. Jego emocje manifestowane są w bardzo wyrazisty sposób. Rodzicielstwo zaczyna wymagać dużo cierpliwości i opanowania – niektórzy mówią, że okres ten to “bunt dwulatka“. Jednak określenie to jest mocno wartościujące i może sprawiać, że na 2-letnie dziecko będziemy patrzeć jak na osobę złośliwą czy manipulującą. Tymczasem z psychologicznego punktu widzenia, dwulatek nie jest zdolny do tak zaawansowanego zarządzania emocjami innych. Wręcz przeciwnie – jego własne emocje sprawiają mu nadmiar trudności. Nie można zapominać, że rozbieżność między zdolnościami poznawczymi, umiejętnością werbalnego wyrażania swoich potrzeb i radzenia sobie z emocjami jest w tym wieku olbrzymia. Każde dziecko będzie borykać się z odrobinę innymi trudnościami, może też wyrażać swoje emocje w mniej bądź bardziej dynamiczny sposób, jednak istnieje ogólna charakterystyka dwulatka, którą można zastosować do większości dzieci. Rozwój dwulatka – mam swoje zdanie i chcę, by brano je pod uwagę Gdy dziecko kończy dwa lata wkracza w czas jednego z największych skoków rozwojowych pod względem intelektualnym i emocjonalnym. W tym wieku szczególnie atrakcyjne dla dzieci staje się mówienie “nie” – warto wspomnieć, że to stosunkowo najłatwiejszy (choć najtrudniejszy z perspektywy rodzica) sposób na uniezależnienie się od woli dorosłych. Rodzice mogą mieć wrażenie, że ich dziecko niemal na wszystko się nie zgadza, jednak psychologowie dziecięcy sugerują, aby patrzeć na ten etap jako na nieodzowny element stawania się odrębną osobą. Dziecięce “nie” w tym okresie zatem nie jest złośliwością, ale sposobem na wyrażenie swojego indywidualizmu. Bardzo łatwo rodzicom w tym okresie pomylić to, co potrafi dwulatek pod względem fizycznym z jego rozwojem emocjonalnym. Motorycznie dziecko jest już bowiem niemal w zupełności samodzielne – większość dzieci bez problemu się przemieszcza, używa sztućców do jedzenia, niektóre nie korzystają już z pieluch. Nie oznacza to jednak, że emocjonalnie są równie “dojrzałe”. Rozwój emocjonalny dziecka jest o wiele bardziej skomplikowany i składa się na niego kilka procesów. Dzieci coraz lepiej rozumieją już pojęcie relacji międzyludzkich, zaczynają też postrzegać w nich swoją rolę. Chcą, aby ich zdanie było brane pod uwagę, a dodatkowo zaczynają pamiętać. Do tej pory stosunkowo łatwo było odwrócić uwagę malucha od pożądanego przedmiotu czy wykonywanej czynności i zastąpić je innym zajęciem, ale uwaga dwulatka nie daje się już tak prosto przekierować. Dzieci w tym czasie zaczynają doskonale rozumieć, na czym i zależy i pamiętają, że chodzi właśnie o to – stąd znane rodzicom protesty w czasie zakupów (“ja to chcę!”), niezgoda na zakończenie zabawy itp. Rodzice mogą zauważyć, że im więcej nakazów i zakazów stawianych jest przed dzieckiem, tym większy jego opór do współpracy. Chociaż jest to trudne, to zupełnie normalny etap rozwojowy i nie jest – w większości przypadków – związany z “błędami rodzicielskimi” popełnionymi na wcześniejszych etapach, a które mogłyby wpływać na rozwój dziecka. 2-letnie dziecko stawia przed rodzicami nowe wyzwania, ale nie są one z pewnością trudniejsze, niż na innych etapach – pod warunkiem jednak, że spojrzy się na ten czas z perspektywy malucha i pozytywnych aspektów rozwojowych. Dwulatek uczy się, że jest samodzielną osobą, która posiada pragnienia, możliwości i własne granice. Dowiaduje się także, że nie wszystkie te pragnienia mogą spotykać się z akceptacją innych. Rola rodziców w tym okresie powinna polegać nie na próbie “naprostowania” niepożądanych zachowań dziecka, ile na towarzyszeniu mu w przeżywaniu emocji, pomaganiu w ich nazywaniu i radzeniu sobie z rozumieniem granic swoich i innych. Niegrzeczny dwulatek czy samodzielny maluch? Określenie “grzeczny” zazwyczaj odnosi się do dzieci, które stosują się do poleceń dorosłych, łatwo się podporządkowują woli starszych, “słuchają się”, czyli jednym słowem są spolegliwe. Dzieci niegrzeczne w tym kontekście to zatem takie, które sprawiają rodzicom trudności: odmawiają stosowania się do poleceń, wielokrotnie powtarzają czynności zakazane przez mamę czy tatę. Takie pojmowanie rozwoju emocjonalnego dziecka sprawia, że wychowanie 2-latka zdaje się być drogą przez mękę, a na forach internetowych pojawiają się określenia typu “złośliwy dwulatek” czy “uparty dwulatek”. Chociaż łatwo zrozumieć, z jakimi trudnościami borykają się rodzice dzieci w tym wieku, warto uświadomić sobie, że maluchy te niezdolne są do bycia “złośliwymi” czy manipulowania innymi. Ich brak współpracy przy realizacji nakazów i słuchaniu zakazów związany jest z próbą manifestowania swoich potrzeb. Dwulatki nie posiadają jeszcze rozbudowanego wachlarza umiejętności komunikacyjnych. Próby przeprowadzenia z nimi “poważnych” rozmów często kończą się tam, gdzie zaczynają dominować emocje dziecka. Aby to zrozumieć, warto przypomnieć sobie bardzo stresującą sytuację, w której ostatnio jako dorośli się znaleźliśmy. Być może była to rozmowa z szefem, kłótnia z partnerem/partnerką, nieporozumienie z przyjacielem lub innego rodzaju konflikt? Zastanówmy się, jakich kompetencji wymagało od nas uspokojenie nerwów i wyważona komunikacja. Jeśli zdarzyło nam się “wybuchnąć” również możemy wyciągnąć z takiego zdarzenia ciekawe wnioski – jakich kompetencji w tej danej chwili nam zabrakło? Teraz wróćmy do tego, co potrafi dwulatek: jego świat bywa miejscem frustrującym i stresującym. Zdobył już co prawda umiejętność samodzielnego przemieszczania się i łatwiej mu sięgnąć po upragnione zabawki, ale też coraz mocniej dociera do niego, co chciałby w danej chwili robić, jakie ubranie założyć, co jeść, a czego absolutnie nie. Tymczasem okazuje się, że nie zawsze jest to możliwe. Ponieważ jeszcze nie poznał strategii radzenia sobie z takim “zamieszaniem” w głowie, często wybiera jedyną dostępną mu metodę protestu i rozładowania trudnych emocji: płacz, krzyk, gwałtowne fizyczne reakcje (bicie piąstkami, padanie na podłogę itp.). Nam dorosłym łatwiej przychodzi zaakceptowanie ograniczeń motorycznych małych dzieci, niż ich ograniczeń w kwestii regulowania emocji. Przecież nikomu nie przyszłoby do głowy denerwować się na 8-miesięczne niemowlę, że nie chodzi lub na półtoraroczne dziecko, że samo nie robi sobie kanapek. Tymczasem często wymagamy od dwuletnich maluchów, aby radziły sobie z trudnymi emocjami (np. w reakcji na niepowodzenie, “nie” dorosłego etc.) jak dojrzały człowiek. Dodatkowo, wydaje się, że niekiedy wymagamy od dzieci, aby lepiej radziły sobie z trudnymi emocjami, niż my sami! Wróćmy pamięcią do ostatniej sytuacji, w której puściły nam nerwy – czy tak samo surowo oceniamy swoje zachowanie, jak naszego dwulatka? Jak sobie radzić w trudnych sytuacjach z dwulatkiem? Przede wszystkim warto zdać sobie sprawę, że dla dziecka jego codzienne dramaty niczym nie różnią się od naszych “dorosłych”. Brak możliwości zabawy upragnionym przedmiotem, przerwanie przyjemnej aktywności jak skakanie w kałuży jest podobnie trudne dla dziecka, jak dla nas odmowa szefa w sprawie podwyżki czy nieporozumienie z partnerem. Co więcej, nasz maluch nie wie, w jaki sposób poradzić sobie z doświadczanymi trudnościami i w jaki sposób je przezwyciężyć. Jako rodzic możesz: Zadbać o bezpieczeństwo dziecka: to szczególnie ważne, jeśli maluch manifestuje swoją indywidualność w gwałtowny sposób (np. pada na podłogę i uderza o nią kończynami). Sprawdź, czy nie ma wokół przedmiotów, którymi mógłby sobie zrobić krzywdę. Zadbać o swój spokój: weź kilka głębokich oddechów, jeśli możesz, wykonaj parę pajacyków lub gwałtownych przysiadów, polej nadgarstki zimną wodą. Rozładuj napięcie z ciała i przekieruj swoją uwagę chociaż na chwilę od zaistniałej sytuacji. Spojrzeć na sytuację z perspektywy dziecka. Co takiego się wydarzyło? Jeśli zachowanie malucha jest reakcją na Twoje “nie” – dlaczego odmowa może być dla niego trudna? Czy było to “nie” bezwzględne (np. reakcja na zabawę zapalniczką, nożem, telefonem rodzica) czy względne (nie możemy teraz się bawić, bo wychodzimy do przedszkola)? W zależności od tego warto popracować nad umiejętnością konstruowania zrozumiałych dla dziecka komunikatów. Nie obwiniać dziecka i postarać się nie zakładać jego złych intencji: radzi sobie ono w trudnej sytuacji najlepiej, jak tylko potrafi. Jego zasoby są znacznie uboższe od Twoich. Zastanów się w jaki sposób możesz pomóc mu nauczyć się wykształcić własne? Starać się, aby dziecko miało możliwość uczyć się od Ciebie radzenia sobie w konstruktywny sposób z trudnymi emocjami: nie musisz ukrywać swojej złości/strachu/smutku przed dzieckiem – nie oznacza to oczywiście, że dziecko ma obowiązek radzić sobie z Twoimi trudnościami. Po prostu gdy zdarzy Ci się w towarzystwie malucha zdenerwować na kogoś lub zareagować emocjonalnie, wytłumacz, dlaczego tak się stało, nazwij swoje emocje. Pamiętaj, aby dziecko mogło być świadkiem przeprosin, jeśli w jego obecności doszło do nieporozumienia (np. między Tobą a partnerem). Nazywać wspólnie emocje: to bardzo ważny element towarzyszenia dziecku w nauce samoregulacji. Na rynku wydawniczym dostępnych jest wiele pozycji wspomagających rodziców i dzieci w rozpoznawaniu i nazywaniu emocji przyjemnych i trudnych. Rodzice pytają o rozwój dwulatka Czego uczyć dwulatka? Bez wątpienia bardzo istotne jest uczenie dwulatka języka emocji i umiejętności radzenia sobie z nimi. Towarzyszenie mu w przeżywaniu zarówno tych dobrych emocji, jak i trudniejszych pozwala mu na wypracowanie własnego sposobu komunikowania własnych granic, rozumienia granic innych, a także przyjmowania odmowy. W co się bawić z dwulatkiem? Jakie zabawki edukacyjne dla dwulatka? Warto dbać o równomierny rozwój zarówno motoryki dużej, jak i motoryki małej dziecka. Istotne są zatem zabawy ruchowe, szczególnie na świeżym powietrzu, jak i manualne (malowanie, rysowanie, pierwsze wyklejanki i kolorowanki). Dwuletnie dziecko jest gotowe do tego, aby zacząć je angażować do bardzo prostych codziennych czynności: jak np. pomoc w wyciąganiu prania z pralki, układania plasterków ogórka na kanapce etc. Dziecko wciągane w tego typu aktywności dorosłych będzie się czuło potrzebne i z łatwością się w nich odnajdzie. Jeśli chodzi o zabawki edukacyjne, niekoniecznie należy sięgać po skomplikowane i drogie przedmioty: równie dobrze sprawdzają się w tej roli dostępne w każdej kuchni plastikowe pudełka (idealne do przesypywania do nich ziaren fasoli czy ryżu), drewniane klocki, patyczki po lodach. Inspiracji na tego typu zabawki edukacyjne domowej roboty można szukać w internecie. Ile waży dwulatek? Przeciętna waga dziewczynek w tym wieku to 12 kg, a chłopców – około 13 kg. Jednak kilkukilogramowe różnice w jedną bądź drugą stronę są zupełnie w normie. Jeśli cokolwiek w rozwoju fizycznym dziecka wzbudza nasz niepokój – najlepiej skonsultować się jak najszybciej z pediatrą prowadzącym malucha. Źródła: "Dziecko z bliska. Zbuduj szczęśliwą relację" Agnieszka Stein, rok wydania 2012, wydawnictwo: Mamania "Jak zrozumieć małe dziecko", opracowanie zbiorowe, rok wydania 2019, wydawnictwo: Natuli. "Self-Reg. Jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości", Stuart Shanker, rok wydania 2016, wydawnictwo: Mamania. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-08-24 14:40:18 Ostatnio edytowany przez olcia_888 (2015-08-24 14:46:21) olcia_888 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-24 Posty: 2 Temat: Dwulatek nie mówi - pomocy!Witam. Mój synek za 2 tygodnie skończy dwa latka. Mam z nim problem, ponieważ nic nie mówi. Ani mama, ani tata, praktycznie nic. Jedyne co udaje sie z niego wyciągnąć to słowo : trzy. Gdy np. trzyma w rączce kredki, a ja zapytam ile masz kredek to odpowie trzy. Gdy idzie po schodkach to je liczy trzy trzy trzy. ( w jego wykonaniu brzmi to bardziej tsi ) do taty nie zwraca sie tata, ale gdy sie go poprosi to powie tatatatata. Ostatnio na kota kilka razy powiedział Ko. Dziecko patrzy mi w oczy, wykonuje polecenia typu zgaś telewizor i przyjdź na gore, daj rączkę, daj buziaka, pokaz oko, nosek, włoski, chodź na obiad itp. Generalnie gdy czegoś mu zabraniam czasem sie posłucha czasem nie, bardziej słucha sie taty. Ale lubi sie bawić w akuku, bawi sie piłeczkami, rysuje, układa wieże z klocków. Nie ma problemów z jedzeniem, spaniem. Nie chce mi sie wierzyć, ze to autyzm. Synek nie lubi za bardzo gdy ktoś przychodzi do domu, ale myśle ze jest to związane z tym ze często go zostawialiśmy podczas wyjazdów i boi sie ze go zostawimy ponownie. Lubi dzieci, czasem do nich podchodzi i chce zrobić cacy albo przytulić. Dorosłych juz nie bardzo poza mną i mężem. Synek pokazuje paluszkiem gdy coś chce dostać lub pokazuje żeby mi coś pokazać. Lubi być doceniany, patrzy czy podoba mi sie gdy tańczy lub zjeżdża na zjeżdżalni i chce żebym biła mu brawo. Sam tez sobie często bije brawo i robi cacy gdy jest grzeczny. Poza brakiem mowy nie zauważyłam nic niepokojacego. Coprawda nie zawsze reaguje na swoje imię, tzn gdy zawołałam Michał chodź do mnie to przyjdzie, a gdy powiem tylko Michal to nie zwraca uwagi często. Czy któraś z was miała podobnie ze swoimi dziećmi lub znacie przypadki ze dziecko nie mówi tak długo? Syn mojej siostry zaczął mowić gdy miał 2 lata i 3 miesiące, moze jeszcze poczekać ? Czy oglądanie bajek opoźnia rozwój mowy ? Moje dziecko je bardzo lubi. Proszę o rady i pomoc. Dodam jeszcze, ze dziecko jest bardzo sprawne ruchowo, szybko biega, wspina sie i bawi na placu zabaw, szybko zaczął siedzieć i chodzić. Lubi ruch. 2 Odpowiedź przez rossanka 2015-08-24 14:47:44 rossanka Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2013-07-29 Posty: 13,674 Wiek: 59 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!A może pójdz do lekarza, do jakiejś poradni? Niech określa, czy to się mieści w normie czy też nie. 3 Odpowiedź przez olcia_888 2015-08-24 14:53:57 olcia_888 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-24 Posty: 2 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! rossanka napisał/a:A może pójdz do lekarza, do jakiejś poradni? Niech określa, czy to się mieści w normie czy też niedługi czas czeka mnie bilans dwulatka, także z pewnością podzielę sie z pediatrą moimi obawami. Po prostu chciałabym wiedzieć czy któraś z was spotkała sie z taka sytuacja że dziecko dwuletnie praktycznie nie mówi... 4 Odpowiedź przez GabrielaKlym 2015-08-24 15:50:25 GabrielaKlym Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-16 Posty: 1,001 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Swoich dzieci nie mam, ale ostatnio słyszałam rozmowę kilku matek i właśnie mówiły dwie, że ich 2,5 roczne dzieci nie mówią i to podobno nie tak rzadko się zdarza. W rodzinie też tak zapytaj lekarza, ale nie martw się na zapas. gdykochamy 5 Odpowiedź przez grinta 2015-08-24 17:08:01 grinta Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-20 Posty: 782 Wiek: 47 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Spoko, nie panikuj-poczekaj jeszcze-moj najmlodszy tez nie garnal sie do gadania co w porownaniu z najstarszym moglo przerazac bo pieknie mowil gdy mial poltora roku. Ma dziecko jeszcze czas zwlaszcza,ze rozwija sie jak trzeba. Czlowiek to nie maszyna, kazdy jest inny i nie patrz na tabele, statystyki bo Twoje dziecko rozwija sie we wlasnym tez roznie dzieciom rosna-jedne juz w 4-tym m-cu maja a inne po roku jeszcze nic. Tak,ze spoko "For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything" 6 Odpowiedź przez bbasia 2015-08-24 17:16:25 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Ograniczenie oglądania bajek jest bardzo dobrym pomysłem. Bo to jest takie "bierne" uczenie się, nie wymagające interakcji. Bo co, z telewizorem sobie dziecko pogada?Staraj się dużo do dziecka mówić. Mów co robisz, co widzisz, co czujesz, co Cię denerwuje itp. Czytaj mu książeczki, opowiadaj bajki, zdarzenia. Zachęcaj do naśladowania dźwięków. To wszystko sprzyja rozwojowi i nie przejmuj się. Dwulatek ma pełne prawo jeszcze nie mówić. Każde dziecko rozwija się swoim tempem i podejrzewanie na tej podstawie autyzmu jest moim zdaniem absurdem. Już prędzej podejrzewałabym problemy ze słuchem, ale piszesz, że syn reaguje na polecenia i na wołanie go. Po prostu spokojnie poczekaj a fora i poradniki co dziecko powinno robić w jakim wieku wyrzuć jak najdalej "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 7 Odpowiedź przez Iceni 2015-08-24 17:31:59 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-08-24 17:44:16) Iceni Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! U chlopców późne rozpoczęcie mówienia jest czymś często spotyknym (nawet do 3-4 roku życia).Syn mojej kuzynki zaczął mówić dopiero kilka miesięcy po 3 urodzinach, za to pełnymi wyrazami, zupeelnie pominął etap gaworzenia i dzwiekonasładownictwa, żadnego da-da-da, ko-ko-ko, muuu itp. Od razu było daj (i "daj" było jego pierwszym słowem), nie, mama i "Kuba szeka" (Kuba to jego brat, który bawił się z nim udając psa)Tak po prostu pewnego dnia zaczal mówić i już. A teraz ma lat kilkanaście i trzaska olimpiady matematyczne 8 Odpowiedź przez Smużka 2015-08-25 07:40:53 Smużka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-24 Posty: 2,500 Wiek: 24 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!spokojnie zacznie mówić moja córka zaczęła tak więcej mówić koło 3 lat teraz ma prawie 4 i ładnie mówi. 9 Odpowiedź przez jkm10 2015-08-30 13:57:23 jkm10 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-30 Posty: 3 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Mój synek za ponad dwa miesiące skończy dwa lata i też nie mówi. Mówi jedynie: "nie" i "iś" co oznacza miś. Też się trochę niepokoję, bo na placu zabaw spotykam maluchy, które już całkiem dużo słówek mówią w tym wieku. 10 Odpowiedź przez Cyngli 2015-08-30 15:03:10 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Nie ma się czym niepokoić. Mój syn ma 2,5 roku i nie mówi zbyt dużo. Kilkanaście słów, wyrazów jeszcze nie łączy, no chyba, że twierdzi, że to jest normalne, że chłopcy zaczynają mówić później i niepokoić się można dopiero po 4-tym roku życia. 11 Odpowiedź przez smallangel 2015-08-30 20:23:23 Ostatnio edytowany przez smallangel (2015-08-30 20:28:06) smallangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 836 Wiek: 35 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! olcia_888 napisał/a:rossanka napisał/a:A może pójdz do lekarza, do jakiejś poradni? Niech określa, czy to się mieści w normie czy też niedługi czas czeka mnie bilans dwulatka, także z pewnością podzielę sie z pediatrą moimi obawami. Po prostu chciałabym wiedzieć czy któraś z was spotkała sie z taka sytuacja że dziecko dwuletnie praktycznie nie mówi...Cynicznahipo napisał/a:Nie ma się czym niepokoić. Mój syn ma 2,5 roku i nie mówi zbyt dużo. Kilkanaście słów, wyrazów jeszcze nie łączy, no chyba, że twierdzi, że to jest normalne, że chłopcy zaczynają mówić później i niepokoić się można dopiero po 4-tym roku to są od leczenia wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest logopeda. Szlak mnie trafia gdy słyszę (jestem logopedą), jak lekarze tak mówią. Nie znają się więc niech nie udają, że się znają i ocenę rozwoju mowy pozostawią logopedom. Autorko wątku - nie bój się konsultacji z logopedą ( w poradni psychologiczno-pedagogicznej czy też prywatnie). Proponuje byś się wybrała. Bez nerw - logopeda zbierze wywiad na temat ciąży, porodu i dotychczasowego rozwoju dziecka, oceni jego mowę i motorykę narządów mowy. I na tej podstawie podejmie decyzje, co dalej robić. Mamy będą Cię tylko USPOKAJAĆ (co widać wyżej). A może być to naprawdę głębszy problem. 12 Odpowiedź przez Cyngli 2015-08-30 20:57:48 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Rozważałam wizytę u logopedy, ale pediatra mi nie jestem lekarzem, więc ufam lekarce, która ma dobrą opinię. 13 Odpowiedź przez Merigold 2015-08-30 21:06:41 Merigold Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-12 Posty: 16 Wiek: 28 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Wiadomo, każdy jest inny, rozwija się swoim tempem, ale uważam że jeśli coś nas niepokoi w rozwoju dziecka, warto wybrać się do specjalisty, chociażby po to żeby nas uspokoił. Szczególnie jeśli rzeczywiście jest jakiś problem to im szybciej się zacznie działać tym lepiej. 14 Odpowiedź przez smallangel 2015-08-30 21:25:39 smallangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 836 Wiek: 35 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Cynicznahipo napisał/a:Rozważałam wizytę u logopedy, ale pediatra mi nie jestem lekarzem, więc ufam lekarce, która ma dobrą jeszcze raz - lekarze są od leczenia chorób i tu żadna nawet dobra opinia lekarza nie ma wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest specjalista, logopeda. 15 Odpowiedź przez Cyngli 2015-08-30 22:30:30 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-08-30 22:32:09) Cyngli Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! smallangel napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Rozważałam wizytę u logopedy, ale pediatra mi nie jestem lekarzem, więc ufam lekarce, która ma dobrą jeszcze raz - lekarze są od leczenia chorób i tu żadna nawet dobra opinia lekarza nie ma wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest specjalista, sobie będzie! Czy ja to neguję?Chodziło mi tylko o to, że czasem warto poczekać parę miesięcy. Jakby człowiek z każdą pierdołą latał po specjalistach, to by zbankrutował. 16 Odpowiedź przez Małpa69 2015-08-31 22:03:32 Małpa69 Redaktor Działu Zdrowie i Domowe Ognisko Nieaktywny Zawód: Żona dyrektora Zarejestrowany: 2013-09-13 Posty: 5,925 Wiek: 30 tuż tuż Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Zaczęłam mówić dopiero jak miałam trzy lata, co ciekawe od razu pełnymi zdaniami, widocznie nie czułam potrzeby komunikowania się słowami, nie miałam żadnych problemów rozwojowych, a z polskiego byłam świetna 17 Odpowiedź przez Smużka 2015-09-01 06:43:14 Smużka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-24 Posty: 2,500 Wiek: 24 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Cynicznahipo napisał/a:smallangel napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Rozważałam wizytę u logopedy, ale pediatra mi nie jestem lekarzem, więc ufam lekarce, która ma dobrą jeszcze raz - lekarze są od leczenia chorób i tu żadna nawet dobra opinia lekarza nie ma wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest specjalista, sobie będzie! Czy ja to neguję?Chodziło mi tylko o to, że czasem warto poczekać parę miesięcy. Jakby człowiek z każdą pierdołą latał po specjalistach, to by się z Toba cynicznahipo u mnie było tak samo rodzinny lekarz mnie uspokajał ma poczekać parę miesięcy i ruszy a jak nie do dopiero iść do logopedy dziecko ma czas do 4 lat 18 Odpowiedź przez Summerka 2015-09-01 07:17:55 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-09-01 07:18:49) Summerka Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Jestem tego samego, co zdania, co bbasia. Trzeba zadbać o rozwój mowy. Dużo rozmawiać i bawić się z dzieckiem. Na razie trudno zawyrokować , co i jak. Dopiero w zabawach można zaobserwować czy mogą być w przyszłości jakiekolwiek problemy. Słuchanie krótkich wierszy, takich, żeby dziecko mogło powtórzyć jakieś słowo, nucenie prostych piosenek, oglądanie obrazków z pytaniami, jak pies szczeka, jak kot miauczy itp powinno dać efekty. Czasem dziecko nie ma potrzeby mówić i trzeba stworzyć taką sytuację, żeby coś powiedziało. Myślę, że zamiast pokazywania powinno się je uczyć, by cokolwiek się odezwał, jeśli coś chce i wtedy podać. 19 Odpowiedź przez smallangel 2015-09-01 11:04:18 Ostatnio edytowany przez smallangel (2015-09-01 11:21:29) smallangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 836 Wiek: 35 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Cynicznahipo napisał/a:smallangel napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Rozważałam wizytę u logopedy, ale pediatra mi nie jestem lekarzem, więc ufam lekarce, która ma dobrą jeszcze raz - lekarze są od leczenia chorób i tu żadna nawet dobra opinia lekarza nie ma wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest specjalista, sobie będzie! Czy ja to neguję?Chodziło mi tylko o to, że czasem warto poczekać parę miesięcy. Jakby człowiek z każdą pierdołą latał po specjalistach, to by mało rzetelne informacje. I w tym cały problem. Nie zbadawszy dziecka - wypowiadasz/wypowiadacie (większość tu piszących), że nie ma czym się martwić. A jak jest? To co wtedy?Nawet gdyby doszło do jakiegoś uszkodzenia, to jest w wieku gdzie mózg jest plastyczny i dobrze jest go stymulować. Poradnie psychologiczno - pedagogiczne są bezpłatne, żadnych kosztów. Dobrze wybrać się na konsultacje - i mieć spokojną głowę. Bo problemu może nie być, a może i tego rodzinny lekarz nie nie posiada na ten temat wiedzy. 20 Odpowiedź przez smallangel 2015-09-01 11:07:51 Ostatnio edytowany przez smallangel (2015-09-01 11:18:41) smallangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 836 Wiek: 35 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Summerka napisał/a:Jestem tego samego, co zdania, co bbasia. Trzeba zadbać o rozwój mowy. Dużo rozmawiać i bawić się z dzieckiem. Na razie trudno zawyrokować , co i jak. Dopiero w zabawach można zaobserwować czy mogą być w przyszłości jakiekolwiek problemy. Słuchanie krótkich wierszy, takich, żeby dziecko mogło powtórzyć jakieś słowo, nucenie prostych piosenek, oglądanie obrazków z pytaniami, jak pies szczeka, jak kot miauczy itp powinno dać efekty. Czasem dziecko nie ma potrzeby mówić i trzeba stworzyć taką sytuację, żeby coś powiedziało. Myślę, że zamiast pokazywania powinno się je uczyć, by cokolwiek się odezwał, jeśli coś chce i wtedy większości się zgodzę. Czasami jest obniżona motoryka narządów mowy i ją należy rozruszać. I wtedy poleci. 21 Odpowiedź przez Iceni 2015-09-01 12:03:17 Iceni Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! smallangel napisał/a:Powtarzam jeszcze raz - lekarze są od leczenia chorób i tu żadna nawet dobra opinia lekarza nie ma wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest specjalista, to jest najwiekszy blad wspilczesnej medycyny i nauk to CAŁOŚĆ i nie sklada sie z pojedynczych elementow. Do specjalisty idzie sie, kiedy jest PROBLEM, a nie żeby ten problem na siłę wyszukać. Pediatra na podstawie swojego doswiadczenia i obserwacji rozwoju setek dzieci jest w stanie po konsultacji z rodzicem wyłapywać anomalie i na tej podstawie ocenić, czy dziecko potrzebuje specjalisty i problemy z mową to może mieć z dziesięciu różnych chyba kazdy podręcznik traktujacy o rozwoju dzieci podkresla te roznice - chlopcy zaczynaja mowic POZNIEJ niz dziewczynki. 22 Odpowiedź przez Małpa69 2015-09-01 23:10:48 Małpa69 Redaktor Działu Zdrowie i Domowe Ognisko Nieaktywny Zawód: Żona dyrektora Zarejestrowany: 2013-09-13 Posty: 5,925 Wiek: 30 tuż tuż Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Żaden lekarz (normalny) nie uzna za problem tego że dziecko mające 2 lata nie mówi. Oczywiście można iść i się szlajać po lekarzach tylko po co? To normalne i lekarz też uzna to za normalne, nie będzie robił całej sterty badań dopóki wszystko mieści się w normie. 23 Odpowiedź przez Olinka 2015-09-02 00:59:23 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,376 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! olcia_888 napisał/a:Po prostu chciałabym wiedzieć czy któraś z was spotkała sie z taka sytuacja że dziecko dwuletnie praktycznie nie mówi...Tak, moje dziecko . Zaniepokojona konsultowałam się nawet (miałam taką okazję) w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie usłyszałam, że jeśli maluch wydaje jakiekolwiek dźwięki (choćby monosylaby), usiłuje wydobywać z siebie pierwsze, pojedyncze słowa, reaguje na polecenia, to mam się absolutnie nie niepokoić. Gdyby jednak w wieku trzech lat sytuacja nie uległa poprawie, wtedy trzeba będzie już reagować. I rzeczywiście - kilka miesięcy poźniej moje dziecko zaczęło mówić - wtedy już bardzo szybko i bardzo dużo. Tak mu zresztą zostało do dzisiaj . "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 24 Odpowiedź przez Cyngli 2015-09-02 06:53:02 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-02 06:54:54) Cyngli Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! smallangel napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:smallangel napisał/a:Powtarzam jeszcze raz - lekarze są od leczenia chorób i tu żadna nawet dobra opinia lekarza nie ma wiedzy na temat rozwoju mowy dziecka - jest specjalista, sobie będzie! Czy ja to neguję?Chodziło mi tylko o to, że czasem warto poczekać parę miesięcy. Jakby człowiek z każdą pierdołą latał po specjalistach, to by mało rzetelne informacje. I w tym cały problem. Nie zbadawszy dziecka - wypowiadasz/wypowiadacie (większość tu piszących), że nie ma czym się martwić. A jak jest? To co wtedy?Nawet gdyby doszło do jakiegoś uszkodzenia, to jest w wieku gdzie mózg jest plastyczny i dobrze jest go stymulować. Poradnie psychologiczno - pedagogiczne są bezpłatne, żadnych kosztów. Dobrze wybrać się na konsultacje - i mieć spokojną głowę. Bo problemu może nie być, a może i tego rodzinny lekarz nie nie posiada na ten temat że nie należy panikować, bo dzieci zaczynają mówić różnie, to kwestia indywidualna. Nie wciskaj mi słów, których nie napisałam i nie demonizuj moich postów, proszę. 25 Odpowiedź przez facetJAKwielu 2015-09-02 08:21:22 Ostatnio edytowany przez facetJAKwielu (2015-09-02 08:23:15) facetJAKwielu Zbanowany Nieaktywny Zawód: Własna działalność. Zarejestrowany: 2015-07-20 Posty: 582 Wiek: 40 Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy! Nasza córka ma prawie dwa lata i dwa miesiące i także nie mówi, nie panikujemy. inne dzieci zaczęły chodzić w wieku około roku, a ona siedem miesięcy później, ale jak zaczęła tuptać, to zapragnąłem aby trochę tym, jest bystra, rozumie wszelkie polecenia, nauka siusiania na nocniczku przebiega poprawnie, jest w grupie opieki maluchów w przedszkolu i nie ma z nią żadnych problemów. Mniej książek i porad internetowych, a więcej spokoju zalecam. 26 Odpowiedź przez Benita72 2015-09-02 10:49:45 Benita72 Gość Netkobiet Odp: Dwulatek nie mówi - pomocy!Moja starsza corka bardzo mało mowila w wieku dwóch lat, pojedyncze wyrazy. Kiedy na poważnie zaczelismy się tym martwic, cos się ruszylo, i było ok. A nawet - obecnie czasem mam wrazenie, ze mowi zbyt dużo..;) Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

dwulatek nie mówi forum