1. Pierwszy okres po porodzie. Na początku okres może być nieregularny, zwłaszcza gdy kobieta jest karmiąca. Oczywiście przy okresie pojawiają się typowe dolegliwości, np. tkliwość sutków, co może powodować dyskomfort w trakcie przystawiania dziecka do piersi. Normą są również inne objawy PMS, czyli uczucie niepokoju, ból
Układ pokarmowy niemowlaka nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. Zdarza się, że dziecko nie radzi sobie na przykład z prawidłowym uchwyceniem brodawki. Jeśli Twój maluszek płacze w trakcie karmienia piersią, spróbuj poszukać przyczyny i postaraj się ją wyeliminować. Oto możliwe przyczyny płaczu dziecka: 1. Jest bardzo głodne
Superfoods w czasie karmienia piersią - kilka zasad ogólnych Najważniejsze moim zdaniem jest zachowanie umiaru i urozmaicenia w diecie, zarówno swojej jaki i dziecka. Kiedy piszę o diecie to nie mam na myśli odchudzania, tylko sposób żywienia 😉 Pamiętaj, że nawet superzdrowe produkty jadane w nadmiarze mogą zaszkodzić (nawet woda
Śliwki a karmienie piersią. Generalnie rzecz biorąc, śliwki są bezpieczne do spożywania podczas karmienia piersią i mogą przynieść wiele korzyści dla zdrowia matki. Niemniej jednak, zawsze warto zachować ostrożność. Dla niektórych niemowląt, dieta matki może wpływać na ich dolegliwości jelitowe. Śliwki, ze względu na
Możesz zrezygnować z jednego karmienia, a w jego miejsce zaproponuj dziecku stały posiłek. Po jakimś czasie znów zamień kolejne karmienie piersią na inne jedzenie, i tak dalej, aż do momentu, gdy całkowicie wyeliminujecie karmienie piersią. W ten sposób powoli wyciszysz laktację, zachowując przy tym stały rytm dnia dziecka.
Wbrew powszechnemu przekonaniu karmienie piersią nie jest metodą antykoncepcyjną. Karmiąc piersią można zajść w ciążę, dlatego jeśli karmisz a nie planujesz na razie kolejnych dzieci podejmij decyzję o środkach antykoncepcyjnych. Ustal z ginekologiem jaka metoda antykoncepcyjna będzie odpowiednia podczas karmienia piersią. 18.
. Iwona W. com/lacoccopl Temat: Dieta mamy karmiacej:) Dziewczyny Podzielcie sie swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem na temat naszego jedzenia-jak tu zrobić zeby było dobrze. Ja trzymałam sie tego:) Do pierwszego większego wzdęcia gdzie myślałam ze jest to kolka. Teraz nie jem nic co by pochodziło od drób i laktacyjna lub jakieś wynalazki ziołowe:mięta,koper włoski(Plantex).Kilka warzyw i przede wszystkim tyle:)Echh po tym wydaje mi sie ze mój pokarm jest mniej wartościowy bo Mati-nasz miesięczny synek duzo czesciej jest głodny(i zarazem cięższy-bo widze ze ładnie przybiera)Ale moje piersi przeżywają kryzys(zwłaszcza lewy sutek który zwiększył swoja objętość-smaruje Bepathenem) bo jest ssanie co ok 1,5 godziny lub przez 1,5 zje jedna piers i jest mało-wiec daje na "dobicie" co myślicie o tym. Temat: Dieta mamy karmiacej:) Iwona Kwiatkowska: Dziewczyny Podzielcie sie swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem na temat naszego jedzenia-jak tu zrobić zeby było dobrze. Ja trzymałam sie tego:) Do pierwszego większego wzdęcia gdzie myślałam ze jest to kolka. Teraz nie jem nic co by pochodziło od drób i laktacyjna lub jakieś wynalazki ziołowe:mięta,koper włoski(Plantex).Kilka warzyw i przede wszystkim tyle:)Echh po tym wydaje mi sie ze mój pokarm jest mniej wartościowy bo Mati-nasz miesięczny synek duzo czesciej jest głodny(i zarazem cięższy-bo widze ze ładnie przybiera)Ale moje piersi przeżywają kryzys(zwłaszcza lewy sutek który zwiększył swoja objętość-smaruje Bepathenem) bo jest ssanie co ok 1,5 godziny lub przez 1,5 zje jedna piers i jest mało-wiec daje na "dobicie" co myślicie o nie poradzę, bo tylko przez pierwszy miesiąc byłam na diecie, a potem to już jadłam wszystko. Wstrzymuje sie teraz tylko z grzybami, a tak to jem dosłownie wszystko co przed ciążą. A co do częstego karmienia. Niektórzy twierdzą (tracyy hogg- ja sie tego trzymałam) , że dziecko jeśli naje się do syta to znowu powinno dostać jeść nie szybciej niż po 2,5h. A jeśli płacze częściej to nie z powodu głodu. A wiadomo, że taki Maluszek zawsze ssie jeśli przystawiony jest do piersi... Temat: Dieta mamy karmiacej:) Joanna Marć: A co do częstego karmienia. Niektórzy twierdzą (tracyy hogg- ja sie tego trzymałam) , że dziecko jeśli naje się do syta to znowu powinno dostać jeść nie szybciej niż po 2,5h. A jeśli płacze częściej to nie z powodu głodu. A wiadomo, że taki Maluszek zawsze ssie jeśli przystawiony jest do piersi... Ja się zgadzam, najłatwiej niestety jest podać płaczącemu dziecko pierś, nie wnikając w powody płaczu. Nawet moja mama na każde miauczenie dziecka sugerowała, że pewnie jest głodny. Ja natomiast nie dałam się, skoro dziecko jadło do syta (ssało do momentu aż samo przestawało jeść, nie zabierałam mu piersi, sam kończył) to uznawałam, że nie może być głodny chwilę po jedzeniu. Co do diety - stosowałam mniej więcej tą samą, ale równiez jedynie przez miesiąc. Uznałam, że dzieciaczek w końcu musi przyzwyczaić swój żołądek do czegoś innego niż tylko gotowany drób. Ważne jest tylko aby rozszerzać dietkę powoli i produkty "podejrzane" wprowadzać w niewielkich ilościach na początek, czyli nie rzucić się np. na smażone schaboszczaki i jeść je non stop przez tydzień ;o)Monika Wąs edytował(a) ten post dnia o godzinie 17:05 konto usunięte Temat: Dieta mamy karmiacej:) ja wyszlam z zalozenia ze zadnej diety stosowac nie bede i niestety, najpierw pojawila sie alergia na cytrusy (ktore ja uwielbiam) , wyszla po grejpfrutach, wysypka na twarzy plus oczywiscie sluz w kupce. potem po mleku srednio reagowala (chociaz nie pijam praktycznie), potem po czekoladzie. i tak sie posypalo po kolei, glownie po sluzowatych kupkach widze. teraz jadam bardziej jalowo. od poczatku nie jadlam tylko potraw wzdymajacych, typu straczkowe, gotowane jaja i przyprawy ostre. co do karmienia co 2,5 h piekna teoria ale niestety nie sprawdza sie zawsze jesli dzidzia ma kolki objawiajace sie silnymi ruchami jelit w trakcie jedzenia. wtedy zaczyna szarpac sie i plakac, az w koncu musze odstawic. wtedy mala sie nie najada i czasem prosi za godzine znowu. ale to zdarza sie raz dziennie wlasciwie. kiedys byla dyskusja na temat karmienia na zadanie. wydaje mi sie ze kazda z nas wlasciwie tak karmi, ale te mamy ktore karmia co 2, 3 h karmia na zadanie madrze, tzn. potrafia rozroznic inne potrzeby dziecka. bo na zadanie to nie znaczy wsadzic cycka jak dziecko sie zsikalo, albo jak potrzebuje cos innego, co niestety najczesciej tak wyglada. byl placz - cycek. to nie jest na zadanie, to jest niemadre. ale na pewno kazda z nas miala takie momenty ze cycek byl niezbedny, chcby przy skokach, gdzie apetyt wiekszy i plan karmienia sie Agata N. edytował(a) ten post dnia o godzinie 07:47 konto usunięte Temat: Dieta mamy karmiacej:) Ja jem wszystko od 3 tygodnia. Przez pierwsze dwa była ścisła dieta (w moim przypadku wątrobowa, czyli hard core). Potem, jak mi wyniki wróciły do normy, to jadłam wszystko. Po tym szpitalnym jedzeniu, to przyprawy mi nie smakowały, ale z czasem i to wróciło. Po 3 miesiącach wiem, że nie (śluz w kupie): kapusta biała i różowe winogrona. Niedobry jest też surowy por i śledzie - mleko niesmaczne się robi i jest wesoło z karmieniem. Reszta jest OK. Nie jadłam jeszcze smażonego mięsa (nie przepadam), ale nie sądzę, żeby coś się działo. Co do dawania cyca - Szymek dosłownie tydzień temu się "wylizał" z ciągłego wołania o mleko. A tak, to było nieciekawie - wiecznie głodne, wiecznie spragnione, nic innego go nie interesowało. fakt, że teraz zaczął się powoli po świecie rozglądać i nie ma tyle czasu na jedzenie :) Pediatra mi powiedział, że to ssanie na okrągło to wynik wcześniactwa - organizm chciał nadrobić przynajmniej trochę. konto usunięte Temat: Dieta mamy karmiacej:) Iwonko dajesz nadzieje nam, mamom ktorych dzieci lubia wisiec na cycu :-) Temat: Dieta mamy karmiacej:) Iwona Kwiatkowska: Ja trzymałam sie tego:) weszłam na tą stronę z nadzieją,że wreszcie znajdę wskazówki co jeść w tych pierwszych tygodniach. Ale natknęłam się na ten sam problem co przy innych tego typu stronach: w jednym zdaniu jest napisane jedz bez obaw - w drugim ten produkt jest wykluczony. W jaki sposób stosować się do czegoś, co ma w sobie więcej sprzeczności i od razu widać, że nie opracował to nikt doświadczony i rzetelny? "Pij bez obaw: – jogurty naturalne, kefiry, maślanki Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, Jedz bez obaw: – soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców Uważaj na: – soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców" Temat: Dieta mamy karmiacej:) Hmm widzisz Magdo, musisz sobie sama sprawdzić i zdecydować, bo są zwolenniczki wyłącznie chudej diety typu gotowany drób z marchewką, ciemne pieczywo, żadnego nabiału, żadnej herbaty... i są zwolenniczki jedzenia wszystkiego oprócz rzeczy typowo wzdymających jak kapusta. Prawda jest taka, że jeśli dziecko ma mieć kolki, to będzie je miało, niezależnie od tego co zjesz. A uważać należy jedynie w kontekście alergii, ale to nie znaczy nie jeść w ogóle - zjeść i sprawdzić co się będzie działo. Edit: co do soków, dżemów itp. to odnoszą się one do konkretnych owoców, np. jabłko i jego przetwory można jeść bez obaw, z kolei cytrusy są alergizujące i tak samo mogą być z nich przetwory. Więc tak do końca sprzeczne to to nie jest ;o)Monika Wąs edytował(a) ten post dnia o godzinie 15:25 Temat: Dieta mamy karmiacej:) Magdalena Dominik: Iwona Kwiatkowska: Ja trzymałam sie tego:) weszłam na tą stronę z nadzieją,że wreszcie znajdę wskazówki co jeść w tych pierwszych tygodniach. Ale natknęłam się na ten sam problem co przy innych tego typu stronach: w jednym zdaniu jest napisane jedz bez obaw - w drugim ten produkt jest wykluczony. W jaki sposób stosować się do czegoś, co ma w sobie więcej sprzeczności i od razu widać, że nie opracował to nikt doświadczony i rzetelny? "Pij bez obaw: – jogurty naturalne, kefiry, maślanki Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, Jedz bez obaw: – soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców Uważaj na: – soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców" To jest tak że mama karmiąca nie powinna być na żadnej diecie eliminacyjnej, no chyba ze lekarz stwierdzi u dziecka alergie na coś. Tylko to też nie może być tak że np. przy alergii na mleko krowie mama tak po prostu przestanie sobie jeść sery i pić mleko. Dieta prowadzona na własną rękę może prowadzić do poważnych niedoborów składników odżywczych u mamy, powinna być prowadzona z pomocą dietetyka. Można jeść wszystko, chodzi o to żeby nie objadać się np. kilogramem kiszonej kapusty czy tabliczką czekolada. Poza tym jak mama zje coś to najpierw musi to strawić jej organizm, dostać się musi to coś potem do jej krwiobiegu a stamtąd do pokarmu w piersiach i do dziecka a tam trawione itd. Można zjeść kawałek czekolady czy parę orzeszków i obserwować czy dzieciaczkowi nic nie jest. Myślę że po większej ilości czegoś wzdymającego to i mamie nie będzie zbyt komfortowo :) Temat: Dieta mamy karmiacej:) Monika Wąs: Hmm widzisz Magdo, musisz sobie sama sprawdzić i zdecydować, bo są zwolenniczki wyłącznie chudej diety typu gotowany drób z marchewką, ciemne pieczywo, żadnego nabiału, żadnej herbaty... i są zwolenniczki jedzenia wszystkiego oprócz rzeczy typowo wzdymających jak kapusta. Prawda jest taka, że jeśli dziecko ma mieć kolki, to będzie je miało, niezależnie od tego co zjesz. A uważać należy jedynie w kontekście alergii, ale to nie znaczy nie jeść w ogóle - zjeść i sprawdzić co się będzie działo. Edit: co do soków, dżemów itp. to odnoszą się one do konkretnych owoców, np. jabłko i jego przetwory można jeść bez obaw, z kolei cytrusy są alergizujące i tak samo mogą być z nich przetwory. Więc tak do końca sprzeczne to to nie jest ;o)Monika Wąs edytował(a) ten post dnia o godzinie 15:25 Co do kolek to różne są powody ich powstawania nie zawsze powodem jest alergia. Bywa czasem że niedojrzały jeszcze u takiego maluszka układ nerwowy nie radzi sobie z nowymi doznaniami i objawia się to właśnie kolkami. Ewa Łukawska Continuous Improvement Manager, HTL-STREFA Temat: Dieta mamy karmiacej:) Chciałam zapytać, bo w necie jakieś strasznie te informacje sprzeczne... moje dziecko ma uczulenie na białko krowie i właściwie nie wiem w jakimi pokarmami mogę je zastąpić, żeby był wapń, bo to przecież na kości i zęby potrzebne. Jem ser biały i żółty kozi - mleka koziego nienawidzę, nie wiem czy to wystarczy... konto usunięte Temat: Dieta mamy karmiacej:) Jeżeli dziecko jest rzeczywiście uczulone na mleko krowie to nie powinnaś jeść żadnych produktów nabiałowych, ani sera, ani jogurtów, czasami nawet masła. Mleko kozie możesz sobie darować, też może szybko wywołać uczulenie. Można trochę mleka sojowego ale nie wszystkim smakuje. Sporo wapnia ma sezam, różne orzechy, szprotki (albo sardynki - już nie pamiętam) razem z ościami. Można poprosić lekarza o receptę na specjalne mleko dla alergików (hydrolizat) - pić dwie szklanki dziennie, jest trochę ohydne w smaku ale traktuj je jak lekarstwo. Możesz też uzupełnić wapń preparatami a apteki, około 1000 mg dziennie, najlepiej w 2-3 dawkach. Dobry jest dolomit, bo od razu z magnezem albo calcium 500 D, bo z dodatkiem wit. D3 Ja używałam na zmianę, trochę jednego, trochę drugiego. A przede wszystkim alergia u malucha powinna być stwierdzona na 100%. Najlepiej przez próbę prowokacyjną. Szkoda męczyć się niepotrzebnie. U nas niestety lekarze szafują tymi alergiami niemiłosiernie. Faktycznie, jeśli są przeprowadzane badanie okazuje się, że część dzieci wcale nie jest uczulona! Ewa Łukawska Continuous Improvement Manager, HTL-STREFA Temat: Dieta mamy karmiacej:) badań nie robiliśmy, ale mały dostał krost na całej buźce i ciemieniuchę po tym jak dwa dni z rzędu zjadłam bułkę z masłem i plastrem białego sera + na kolację też bułka posmarowana masłem a drugiego dnia bułkę z masłem (na śniadanie i kolację) i kawę zbożową z mlekiem (pół szklanki). Odczekaliśmy aż się wszystko wygoi i po 3 tygodniach dolałam znowu mleka do kawy zbożowej i krosty natychmiast. Dziękuję za nazwy preparatów :) będę korzystać. Ewa Łukawska Continuous Improvement Manager, HTL-STREFA Temat: Dieta mamy karmiacej:) A czy mój maluch może mieć uczulenie na ser kozi? Czytałam, że jest bezpieczny. Jadłam już w prawdzie sery kozie i wszystko było ok, ale dziś znowu widzę znajome krosty na buźce a jadłam tylko właśnie ser, chudą wędlinę i jajka. konto usunięte Temat: Dieta mamy karmiacej:) Krowa i koza są dość blisko spokrewnionymi gatunkami. Często maluch może szybko uczulić się również na białka z mleka koziego. Tak pewnie stało się i w Twoim przypadku. Nie zaleca się wtedy również mleka sojowego. Temat: Dieta mamy karmiacej:) Ewa Ł.: A czy mój maluch może mieć uczulenie na ser kozi? Czytałam, że jest bezpieczny. Jadłam już w prawdzie sery kozie i wszystko było ok, ale dziś znowu widzę znajome krosty na buźce a jadłam tylko właśnie ser, chudą wędlinę i jajka. Ewa, niekoniecznie od sera te krosty, jajka też mogą uczulać :( Ewa Łukawska Continuous Improvement Manager, HTL-STREFA Temat: Dieta mamy karmiacej:) Kurcze Asiu właśnie dzisiaj się zaczęłam zastanawiać nad tym... bo od momentu kiedy dostał tych krost odstawiłam całkowicie jakikolwiek nabiał i wykąpaliśmy go kilka razy w krochmalu i przeszło, ale... znowu się pojawiły na buźce, nie tak dużo, dosłownie z 10, ale są. No to ja znowu się zastanawiałam co jadłam a pozostał mi tylko dżem (jem truskawkowy i z czarnej porzeczki - bo to już jadłam i nic małemu nie było), wędlina drobiowa i super ekstra szynka no i właśnie jajka. Jednego dnia też zrobiłam sobie kisiel z kompotu truskawkowego. Wszystko odstawiłam (jadłam przez tydzień tylko wędlinę drobiową) i zacznę jeszcze raz testować. Ja jak byłam mała to miałam uczulenie jak zjadłam za dużo jajek (więcej niż 3 tygodniowo) może to też ma wpływ. Jak się okaże, że to jajka (a nie np. truskawki z tego kiślu) to chyba spróbuję jeszcze ostatni raz z tym serem. Ech trudne to dla mnie... nic nie wiadomo na pewno, wszystko metodą prób i błędów konto usunięte Temat: Dieta mamy karmiacej:) A może to nie żadna alergia tylko najnormalniejszy trądzik? Niemowlętom też się przytrafia. A jak wygląda, to chyba każda z nas wie, ewentualnie można dorwać najbliższego z brzegu nastolatka i porównać twarze własnego i cudzego dziecka :) Trzeba szukać najprostszych rozwiązań. Ewa Łukawska Continuous Improvement Manager, HTL-STREFA Temat: Dieta mamy karmiacej:) No już sama nie wiem, na mleko krowie to ma na pewno, bo mi to powiedziała lekarka jak przyszła a potem położna. Nie poddaję się, będę wprowadzać małymi kroczkami nowe produkty, pojedynczo. A o trądziku nie myślałam,bo jednego dnia krost nie ma a na drugi dzień nagle są np. 4, wykąpię go w krochmalu i znikają. Temat: Dieta mamy karmiacej:) Ewa Ł.: Kurcze Asiu właśnie dzisiaj się zaczęłam zastanawiać nad tym... bo od momentu kiedy dostał tych krost odstawiłam całkowicie jakikolwiek nabiał i wykąpaliśmy go kilka razy w krochmalu i przeszło, ale... znowu się pojawiły na buźce, nie tak dużo, dosłownie z 10, ale są. No to ja znowu się zastanawiałam co jadłam a pozostał mi tylko dżem (jem truskawkowy i z czarnej porzeczki - bo to już jadłam i nic małemu nie było), wędlina drobiowa i super ekstra szynka no i właśnie jajka. Jednego dnia też zrobiłam sobie kisiel z kompotu truskawkowego. Wszystko odstawiłam (jadłam przez tydzień tylko wędlinę drobiową) i zacznę jeszcze raz testować. Ja jak byłam mała to miałam uczulenie jak zjadłam za dużo jajek (więcej niż 3 tygodniowo) może to też ma wpływ. Jak się okaże, że to jajka (a nie np. truskawki z tego kiślu) to chyba spróbuję jeszcze ostatni raz z tym serem. Ech trudne to dla mnie... nic nie wiadomo na pewno, wszystko metodą prób i błędów Ewa u nas było podobnie, Lena miała czerwone, szorstkie policzki i zrobiło jej sie to pierwszy raz jak miała ze 3 miesiące, więc ja zamiast rozszerzać dietę to ją spowrotem zawężałam, doszło do tego że jak miała 4 mesiące to jadłam tylko pierś z kury, indyka, gotowaną marchewkę, buraczki, ryż, kaszę i ziemniaki. Wcześniej, do 3. miesiąca miała kolkę więc też niewiele jadłam. Wcześniej wydawało mi się że te czerwone poliki wyskakują jej po mleku i przetworach, po pomidorach, po rybach, a później to już sama nie wiedziałam po czym. 2 tygodnie jałowej diety i zaczęłam wprowadzać wszystko od nowa. Na dzień dzisiejszy Lena nie ma zadego uczulenia (chyba) chociaż nie wypróbowałam jeszcze surowych pomidorów (i tak na razie nie są najlepsze), czekolady i orzechów. Pozytywem tej sytuacji jest szybki powrót do wagi sprzed ciąży;) Ja nawet się przyzwyczaiłam do takiej diety, najgorsze jest jak sie nie wie co dziecku szkodzi, jak juz wiadomo to luz, mozna się na jakiś czas wyrzec;)Joanna K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 21:34
Paczanga nie daj się zwariować. Ja dałam i baaaardzo szybko straciłam pokarm, bo z samej marchewki i ziemniaka go nie będzie. Po prostu - nie pij mleka, unikaj nabiału i zamień kurczaka na indyka. Do paszy dla kurczaków jest dodawane mleko w proszku i to przenika do mięsa. Poza tym kurczak to i tak niskiej jakości mięso (znaczy nie sam kurczak, tylko to, co można kupić w sklepach, bo taki od gospodarza karmiony ziarnem to inna sprawa).Nie unikaj wszystkiego, co może uczulać, tylko tego, co uczula Twoje dziecko. Np. mój Maluch zajadał się deserkami sojowymi, a podobno soja jest silnym alergenem. Staraj się jeść najbardziej różnorodnie, a dopiero jak będzie się coś działo, to eliminuj. Nie rób tego na zapas, bo i Ty i Dziecko będziecie głodni. Nie popełniaj moich błędów - jedna głupia na tym forum wystarczy
Umiarkowane ćwiczenia podczas karmienia piersią zapewniają zwiększoną energię, pomagają zachować jasność umysłu i dobre ciąży dziecko jest niekwestionowanym priorytetem, ale odzyskanie sylwetki staje się również jednym z głównych celów wielu matek. Wiele kobiet zastanawia się, czy ćwiczenia podczas karmienia piersią to dobry pomysł. W tym artykule przedstawimy Ci szereg wskazówek dotyczących tego jak wykonywać ćwiczenia podczas karmienia piersią i odpowiedni trening przynosi wiele korzyści po porodzie. Aktywność zapewnia zwiększoną energię i pomaga zachować jasność umysłu, a uwalnianie endorfin prowokuje dobre samopoczucie. Utrata masy ciała i wzmocnienie mięśni nie tylko poprawią Twój wygląd, ale też pomogą Ci radzić sobie z codziennymi czynnościami. Ryzyko dla dziecka i mamy jest minimalne, a umiarkowane ćwiczenia nie wpływają na produkcję podczas karmienia piersiąPo porodzie możesz od razu zacząć ćwiczyć. Ale bądź ostrożny, powinny to być delikatne czynności. Pamiętaj, że przed bardziej intensywnymi treningami powinieneś odczekać około 6 tygodni. Zależy to również od twojej kondycji kilka czynności, które możesz rozpocząć stopniowo podczas karmienia piersią: Gimnastyka poporodowa: pomaga wzmocnić mięśnie rozluźnione w wyniku narodzin dziecka. Wzmacnia okolice brzucha i dno miednicy. Chodzenie: To ćwiczenie sercowo-naczyniowe, które pomaga dotlenić organizm i poprawić krążenie krwi. To łatwe, lubisz przebywać na świeżym powietrzu i możesz to zrobić ze swoim dzieckiem. Pilates i joga: obie są kompatybilne z zajęciami poporodowymi. Powinieneś unikać niektórych pozycji, które wywierają duży nacisk na dno miednicy. Zajęcia te są idealne do odzyskania elastyczności i korekty postawy. Pływanie: To jedno z najbardziej kompletnych ćwiczeń o niskim wpływie. Najlepiej poczekać do zakończenia połogu. Wczesna aktywność wiąże się z ryzykiem porodowego zapalenia błony śluzowej macicy, czyli infekcji macicy. Po zakończeniu tej fazy pływanie pomaga ujędrnić okolice brzucha i odcinek lędźwiowy. Matroswimming jest zalecaną aktywnością dla Twojego dziecka. Jazda na rowerze: wskazane jest odczekanie około dwóch miesięcy przed ponownym rozpoczęciem jazdy na rowerze. Po tym czasie jest to niewątpliwie dobra opcja na poprawę układu krążenia i wzmocnienie mięśni. Pomoże Ci również schudnąć i osiągnąć większą wytrzymałość. Matroswimming jest coraz częściej dostępny w publicznych i prywatnych basenach, które oferują sesje spersonalizowane lub czym pamiętać?Karmienie piersią i umiarkowana aktywność to niewielkie ryzyko, zarówno dla matki, jak i dziecka. Jeśli jesteś zawodowym sportowcem, możesz nadać mu trochę więcej intensywności. We wszystkich przypadkach najlepiej skonsultować się z lekarzem. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci cieszyć się ćwiczeniami podczas karmienia bardzo intensywnej aktywnościNajlepiej unikać wszelkich czynności, które wiążą się z ryzykiem urazu piersi. Uważaj na sporty kontaktowe lub takie, w których istnieje niebezpieczeństwo upadku. Zwróć także uwagę na obciążenia, których używasz, jeśli zamierzasz ćwiczyć z ciężarem. Zbyt intensywny trening może prowadzić do infekcji piersi i zmniejszenia podaży dobrym pomysłem jest podążanie za tempem i unikanie zmęczenia. W przypadku zawrotów głowy, duszności lub zwiększonego krwawienia z pochwy przerwij wygodne ubranieNoszenie odpowiedniej odzieży jest ważne dla uprawiania sportu w każdych warunkach. Wybierz wygodny biustonosz sportowy, który ujędrnia biust, ale nie za ciasno przylega. Jednym z głównych problemów jest pojawienie się zapalenia sutka, które jest stanem zapalnym w tkance piersi. Z drugiej strony, ćwiczenia po karmieniu piersią są bardziej odpowiednie. Ponieważ piersi nie są pełne, możesz swobodnie się dobrze nawodnionyPicie dużej ilości wody jest niezbędne do utrzymania produkcji mleka. Kluczowe jest to, aby zrobić to podczas aktywności, a także po jej zakończeniu. Na tym etapie dobrze byłoby pić co najmniej 2 litry wody dziennie. Oprócz tego można również pić naturalne soki lub napoje energetyczne nie są zalecane. Mogą mieć negatywny wpływ na twoje zdrowie i dotrzeć do dziecka poprzez zdrową dietęDobra dieta jest niezbędna, aby uzyskać wszystkie korzyści płynące z ćwiczeń. Skonsultuj się z dietetykiem, aby uzyskać odpowiedni opublikowane w 2013 roku sugeruje, że dieta w połączeniu z ćwiczeniami fizycznymi jest bardziej skuteczna niż sama dieta w pomaganiu kobietom w utracie wagi po porodzie. Ćwiczenia poprawiają poziom wydolności sercowo-oddechowej matki, podczas gdy sama dieta zmniejsza masę beztłuszczową bez zwiększania sprawności układu ból piersi może zaalarmować zapalenie sutka. Zastanów się nad przerwaniem ćwiczeń i wizytą u lekarza, jeśli taka jest Twoja z maluchemCzasami, aby poświęcić czas na określone czynności, trzeba najpierw ustalić, kto zajmie się dzieckiem. Jednak istnieją pewne czynności, którymi możesz dzielić się z przykład chodzenie na spacer to coś, co możesz zrobić z dzieckiem w ramionach, w nosidełku lub w wózku. Są też specjalne zajęcia jogi i różne ćwiczenia, takie jak przysiady, pompki, brzuszki i deski, które możesz wykonywać w z ćwiczeń podczas karmienia piersiąAktywność fizyczna na etapie karmienia piersią pomaga w lepszym powrocie do zdrowia po porodzie oraz przyczynia się do dobrego samopoczucia fizycznego i emocjonalnego. Nie ma przeciwwskazań do ćwiczeń, wręcz pamiętać, że smak mleka może się nieco zmienić ze względu na wzrost ilości kwasu mlekowego. Ale w większości przypadków dzieci dobrze to niektóre z głównych korzyści płynących z ćwiczeń podczas karmienia piersią: Minimalizuje stres i niepokój Poprawia układ krążenia Zmniejsza ból i zmęczenie Zapewnia większą elastyczność i równowagę Sprzyja odkładaniu wapnia w kościach Zmniejsza ilość tłuszczu nagromadzonego podczas ciąży Baw się razem z dzieckiem!Aktywność fizyczna jest nie tylko zgodna z etapem karmienia piersią, ale jest wręcz zalecana. Jednak najlepiej zacząć powoli i delikatnymi ćwiczeniami. Produkcja mleka nie zostanie naruszona i chociaż smak mleka może się nieco zmienić, dziecko będzie je dobrze wiele możliwych czynności do wykonania. A co najważniejsze, wieloma z tych treningów możesz dzielić się ze swoim dzieckiem. Pomoże to wzmocnić więź z dzieckiem, a także zapewni wyjątkowe wrażenia. To może Cię zainteresować ...
Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 17:03, data aktualizacji: 14:25 Konsultacja merytoryczna: Lek. Aleksandra Witkowska ten tekst przeczytasz w 4 minuty Wokół tematyki związanej z dietą podczas karmienia piersią narosło wiele mitów, przeinaczeń i niedomówień. Porady, które można usłyszeć od niektórych lekarzy czy rodziny i znajomych czasami wzajemnie się wykluczają, co powoduje zagubienie u młodych mam. Rozwiewamy wszystkie wątpliwości i podpowiadamy, co można jeść, karmiąc piersią. Mazur Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Dieta dla matki czy dziecka? Jadłospis zdrowej mamy Czego nie można jeść, karmiąc piersią? Dieta dla matki czy dziecka? Jeden z największych mitów związanych z laktacją dotyczy różnych list składników, których rzekomo nie można jeść, karmiąc piersią. Niektóre świeżo upieczone mamy, słysząc o różnych obostrzeniach, przechodzą na restrykcyjne diety w obawie, że coś z ich zwykłego jadłospisu może zaszkodzić maluszkowi. Tymczasem okazuje się, że nic bardziej mylnego – organizm kobiety pobiera zawsze te same składniki, by wyprodukować mleko i jego skład zależy od diety w tylko nieznacznym stopniu. Przeczytaj także: Podajesz je dziecku codziennie. Jak wybrać najlepsze, by wzmocnić jego odporność? Rezygnowanie z wielu produktów podczas karmienia piersią jest o tyle kiepskim pomysłem, że organizm kobiety podczas laktacji ma wręcz większe niż zazwyczaj zapotrzebowanie na kalorie i składniki odżywcze. Jeżeli nie będziemy ich dostarczać w żywności, będą one pobierane z rezerw organizmu, bez względu na jego inne potrzeby. To jest zaś prostą drogą do niedoborów i ogólnego osłabienia. A przecież dziecko potrzebuje mamy nie tylko do karmienia! Co więc należy jeść podczas karmienia piersią? Po prostu wszystko to, co pożywne i zdrowe. Warto pamiętać, że karmiąca kobieta ma większe potrzeby energetyczne i dlatego powinna dziennie przyswajać około 500 kalorii więcej. Jest to równoważne z jednym dodatkowym posiłkiem w ciągu dnia. Podczas karmienia piersią szczególnie ważne jest zapewnienie odpowiedniej ilości witamin i składników mineralnych. Sprawdź, czy nie brakuje ich w twoim organizmie, wykonując Pakiet badań po ciąży i w trakcie karmienia piersią, który kupisz na Medonet Market. W przypadku niedoborów oraz profilaktycznie po konsultacji z lekarzem warto włączyć do swojej diety zestawy witamin i składników mineralnych, np. Doppelherz aktiv Mama PREMIUM. Stosowanie tego rodzaju preparatów najlepiej zacząć jeszcze przed zajściem w ciążę oraz kontynuować przez cały okres ciąży i karmienia piersią. Nie wszystkie diety są zdrowe i bezpieczne dla naszego organizmu. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek diety zalecana jest konsultacja z lekarzem, nawet jeśli nie masz żadnych problemów zdrowotnych. Przy wyborze diety nigdy nie kieruj się panującą modą. Pamiętaj, że niektóre diety, ubogie w poszczególne składniki odżywcze czy mocno ograniczające kalorie oraz monodiety mogą być wyniszczające dla organizmu, niosą ryzyko zaburzeń odżywiania, a także mogą powodować wzrost apetytu przyczyniając się do szybkiego powrotu do dawnej wagi. Jadłospis zdrowej mamy Chociaż nie ma szczególnych restrykcji, jeśli chodzi o dietę matki karmiącej piersią, warto zadbać o wkomponowanie do posiłków produktów, które zawierają szczególnie dużo składników odżywczych wspierających organizm podczas laktacji. Te produkty to między innymi: Produkty będące źródłem węglowodanów złożonych, które dostarczają zdrowych kalorii. Są to między innymi kasze, pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż czy płatki owsiane. Owoce i warzywa podawane w dowolnej postaci są ważnym źródłem witamin i minerałów. Dlatego warto, by były składnikiem każdego posiłku. Bez obaw - wbrew obiegowej opinii nie ma warzywa, które mogłoby wpłynąć negatywnie na mleko. Chude mięso, warzywa strączkowe, mleko i jego przetwory czy orzechy dostarczą organizmowi żelaza. Wskazane jest, by przyswajać je w większej ilości niż zazwyczaj. Dwa razy w tygodniu posiłek powinien zawierać rybę, najlepiej tłustą - taką jak łosoś, makrela, dorsz czy halibut. Zawierają one cenne kwasy omega-3, które trafiają do mleka i wpływają pozytywnie na rozwój układu nerwowego dziecka. Podczas karmienia piersią można jeść produkty mleczne. To mit, że spożywanie mleka w okresie laktacji może wywołać u dziecka alergię - jej wystąpienie zależy od zupełnie innych czynników. Spożywanie tych produktów zapewnia tymczasem odpowiedni poziom wapnia w organizmie. Tłuszcze roślinne takie jak oliwa z oliwek, olej rzepakowy czy z pestek dyni także są ważnym źródłem witamin i cennych kwasów tłuszczowych. W okresie laktacji warto pić wyjątkowo dużo wody, koniecznie mineralnej i niegazowanej. Zalecana ilość to od 2 do 3 litrów wody dziennie. Czego nie można jeść, karmiąc piersią? Jest bardzo niewiele produktów, które karmiąca matka powinna bezwzględnie wyeliminować ze swojej diety. Niektóre powinny jednak być spożywane o wiele rzadziej, ale przede wszystkim ze względu na to, że można je zastąpić zdrowszymi alternatywami. Przeczytaj także: Jak zbudować odporność u dziecka? WHO alarmuje: tylko 4 proc. matek przestrzega zaleceń Podczas karmienia piersią należy uważać na: Kofeinę. Nie jest prawdą, że podczas laktacji nie można pić kawy. Nie należy jedynie przesadzać z jej ilością. Górna granica to 300 mg kofeiny dziennie, co odpowiada około 6 kubkom herbaty lub 3 filiżankom kawy. Napoje energetyzujące najlepiej zupełnie odstawić, ponieważ udokumentowany jest ich szkodliwy wpływ na organizm. Potrawy smażone nie są bezwzględnie zakazane, aczkolwiek warto ograniczyć ich spożycie na rzecz zdrowszych alternatyw takich jak potrawy gotowane na parze. Niewskazane jest spożywanie tłuszczów utwardzonych, obecnych w słonych przekąskach takich jak chipsy, w margarynie, słodyczach czy frytkach. Wszelka wysoko przetworzona żywność, dania typu fast food itp. nie zaszkodzą dziecku, ale są po prostu nie do pogodzenia ze zdrową dietą. Warto czytać składy kupowanych produktów. Jeżeli znajdziesz w nich konserwanty, sztuczne barwniki czy polepszacze, taki produkt lepiej odstawić na półkę. Jedynym składnikiem, którego spożywanie w jakiejkolwiek ilości jest bezwzględnie zakazane, jest alkohol. Może on przedostać się do pokarmu i wywołać zaburzenia rozwoju dziecka. Oczywiście, jeżeli u dziecka stwierdzono alergię na jakiś składnik żywności, należy wykreślić go z jadłospisu. Będąc mamą karmiącą, możesz natknąć się na kryzysy laktacyjne. Potrzebne ci będą siły i cierpliwość, by przez nie przebrnąć. Warto w tym czasie korzystać z pomocy, jaką dają np. laktatory. Na Medonet Market znajdziesz je w promocyjnych cenach, np.: 3-fazowy bezprzewodowy laktator elektroniczny Neno Angelo, Podwójny dwufazowy bezprzewodowy laktator elektroniczny Neno Bueno, Podwójny elektroniczny laktator bezprzewodowy Neno Camino, Podwójny laktator elektroniczny Neno Due, Podwójny, dwufazowy laktator bezprzewodowy Neno Bella Twin, Laktator elektroniczny Neno Uno, Laktator elektroniczny Neno Bella. Ściągnięte mleko przechowasz w lodówce albo zamrażarce. W tym celu wypróbuj Woreczki do przechowywania i mrożenia pokarmu Neno. Potem wystarczy je tylko podgrzać. Możesz do tego wykorzystać Sterylizator i podgrzewacz do butelek 2 w 1 Neno Vita, który również dostaniesz na Medonet Market. Skorzystaj ze specjalnych butelek do karmienia marki Neno o różnej pojemności: Neno Bottle 150 ml, Neno Bottle 240 ml, Neno Bottle 300 ml. Nie powinno się jednak rezygnować z potencjalnie alergizujących składników na wszelki wypadek, jeżeli nie zdiagnozowano alergii. Nie będzie miało to wpływu na to, czy dziecko będzie miało alergię, natomiast może wywołać niedobory pokarmowe u matki. Treści z serwisu mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie. karmienie piersią dieta noworodek laktacja kofeina alkohol witaminy i minerały wapń żelazo kwasy omega-3 woda fast food Alergia ryby Karmienie niemowlęcia urodzonego drogą cięcia cesarskiego – poznaj wskazówki eksperta Poród to dynamiczna sytuacja, a przyjście dziecka na świat może się odbyć zarówno naturalnie, jak i drogą cięcia cesarskiego. Chociaż poród naturalny jest... NUTRICIA POLSKA SP. Z Nie żyje ośmioro niemowląt. Firma wycofuje popularne poduszki do karmienia Bezpieczeństwo dzieci powinno być priorytetem firm, które tworzą przeznaczone dla nich produkty. Pomimo wielu rygorystycznych norm nie zawsze udaje się jednak... Sylwia Czerniak Karmienie piersią - wiedza w pigułce Eksperci nie mają wątpliwości, że karmienie piersią to najlepsze rozwiązanie żywieniowe dla dziecka i szereg korzyści dla świeżo upieczonej mamy. A jednak jego... Lekarz przestrzega:ciężarne powinny stosować przynajmniej maski typu FFP2 Badania potwierdziły, że koronawirus przenosi się z chorej ciężarnej na dziecko. Zakażenie możliwe jest również w trakcie porodu. Czy wiadomo, jaka forma porodu... Monika Mikołajska Karmienie piersią jest najzdrowsze i najtańsze. Co robić, gdy pokarmu jest zbyt mało? Karmienia piersią to najlepszy sposób żywienia niemowlęcia. Zdarzają się jednak sytuacje, w których karmienie mlekiem mamy jest utrudnione, np. kobieta ma zbyt... NUTRICIA POLSKA SP. Z Amerykanie dopuszczają szczepionkę przeciw COVID-19 także dla kobiet ciężarnych i karmiących piersią Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zezwoliła na podawanie szczepionki na koronawirusa firmy Pfizer/BioNTech wszystkim, którzy ukończyli 16 lat. Co za tym... Monika Zieleniewska Co robić, kiedy wyłączne karmienie piersią nie jest możliwe? Odpowiednie żywienie w pierwszych latach życia dziecka, czyli w okresie 1000 pierwszych dni, przyczynia się do prawidłowego wzrostu i rozwoju młodego organizmu... Karmienie piersią - o tym powinna wiedzieć każda kobieta! To bezdyskusyjnie najlepszy sposób żywienia niemowląt i małych dzieci. Właściwości i skład pokarmu kobiecego są wyjątkowe. Badania pokazują, że prawie wszystkie... Karmienie piersią a COVID-19. Jakich zasad przestrzegać? Karmienie piersią w czasie zagrożenia koronawirusem może budzić wiele obaw. Mleko matki jest jednak niezwykle ważne dla rozwoju dziecka i wzmacniania jego... Marlena Kostyńska 7 najczęstszych dolegliwości związanych z karmieniem piersią Jeśli dziecko płacze i marudzi, wiele matek obawia się, że dostaje za mało mleka. W większości przypadków ta obawa jest całkowicie bezpodstawna. Bardzo rzadko... Justyna Dereń
Dieta matki karmiącej – nie wiem ile razy rozmawiałam już na temat z młodymi mamami, zupełnie skołowanymi co mogą, a czego nie. Poniżej kilka historii plus garść porad jak ogarnąć kwestię diety dla karmiących piersią. Zwłaszcza, kiedy okazuje się, że dziecko ma alergię. Bo, wbrew ogólnemu przekonaniu, mało której matce i dziecku służy dieta z kurczaka, ryżu i marchewki… Najlepiej będzie, jeśli opowiem Wam to na przykładach. Dieta matki karmiącej – przykłady z życia wzięte Historia o ogromnej chęci karmienia, silnym AZS i diecie, która doprowadziła do anemii. Urodziła się dziewczynka, zdrowa i piękna. Mama bardzo chciała karmić, ale niestety, szło słabo. Mała nie za bardzo chciała ssać z piersi, wolała butelkę (podaną już w szpitalu przez miłe położne). Mama była zawzięta, bardzo chciała żeby dziecko dostawało jednak jej mleko. Dlatego nawiązała relację z laktatorem i wydawało się, że kompromis jest zadowalający. Niestety, dość szybko bo około 4 miesiąca do kolek dołączyło AZS. I się zaczęło… oczywiście pierwsze co to propozycja odstawienia i mleka dla alergików. Tutaj mama wybrała inną drogę (dobra decyzja), ale podeszła do sprawy nieco radykalnie… czyli produkt po produkcie wyrzucała z diety kolejne rzeczy. Na pierwszy rzut poszedł nabiał (zawsze idzie nabiał, pokłosie „skazy białkowej”), potem coraz więcej warzyw, owoców i dieta zakończyła się kiedy mama dostała anemii bo jadła niemal wyłącznie chleb z oliwą. Ostatecznie dziecko przeszło na mieszankę dla alergików (ale przynajmniej po 6 miesiącu). Co mogło pójść lepiej? Po pierwsze podziwiam tę mamę za determinację. Jestem gorącą zwolenniczką karmienia piersią, ale… jestem jeszcze gorętszą zwolenniczką szczęśliwej, zdrowej mamy. Według mnie (choć pewnie wielu z Was się nie zgodzi) lepsza butla niż niezbilansowana dieta mamy prowadząca do niedoborów, zmęczenia i depresji (bo to się wszystko wiąże). Dieta matki karmiącej – podstawowy błąd (trudny do uniknięcia): doprowadzenie do bardzo silnego zubożenia diety mamy. Historia 2. Dziecko karmione piersią, także silny AZS, kolki, ulewanie. Diagnoza u lekarza – alergia, trzeba poodstawiać produkty i patrzeć do szkodzi. Łatwo mówić. Nasza codzienna dieta składa się z wielu produktów, trudno odstawić na raz (bo jak się wtedy dowiemy co szkodzi?), a eliminacja stopniowa trwa bardzo długo (wyrzucasz składnik, czekasz kilka dni na efekt, jeśli nie ma to wyrzucasz kolejny). I tak kilkadziesiąt składników… Mama zdecydowała się na opcję nr 2. Czyli systematycznie wyrzucała z diety kolejne grupy produktów. Zaczęło się od nabiału, jajek, glutenu, a z braku poprawy róże warzywa, owoce… w końcu, kiedy dieta była już dość uboga zdecydowała się na testy na alergię opóźnioną. Które wykazały alergię między innymi na… ryż. Ryż, który był podstawą jej diety, bo co jak co, ale ryż nie uczula. Dieta matki karmiącej – co tutaj było problemem? Czasami jest tak, że alergizuje składnik powszechnie uznawany za bezpieczny. Ten sam problem dotyka wiele małych alergików, którym rozszerza się dietę. Wg schematów warto zacząć od marchewki, a po testach okazuje się, że uczulało nie mleko czy jajko, ale właśnie ta marchewka… Historia 3. (moja własna) Ja się zaparłam, że będę karmić piersią. W szpitalu wyraźnie zakazałam dawać butlę, dostawiałam na żądanie. Los był dla mnie łaskawy: młody ssał pięknie, najadał się i rósł zdrowo. Ja nie stosowałam żadnej diety mamy karmiącej (co więcej, potem nie stosowałam żadnych schematów rozszerzania). No ale młody był zdrowy. Kiedy pojawiły się kolki uznałam to za znak niedojrzałości układu pokarmowego. Ale kiedy do kolek dołączyły zaczerwienione, suche policzki i ulewanie (a młody ulewał epicko) to udałam się do lekarza. Który oczywiście nakazał odstawić nabiał na 2 tygodnie i obserwować (co też uczyniłam). Na mojej beznabiałowej diecie trzymałam się nieźle, ale na młodym wrażenia to nie robiło. Teraz jestem mądrzejsza i wiem, że to pewnie nie sam nabiał był przyczyną problemów, ale też jajka i gluten (które wyszły mi w testach). Ale wówczas taka mądra nie byłam, wróciłam do nabiału, a w młodego wlewałam: sabsimplex, biogaję, debridat (na ulewanie) i coś tam jeszcze. W końcu kolki zniknęły, ulewać przestał i zostały mu tylko te suche policzki z którymi walczymy do dziś. Czyli w naszym przypadku mityczne „samo przeszło”. Co mogłam zrobić lepiej? Cieszę się, że nie posłuchałam propozycji przejścia na mieszankę dla alergików, bo pewnie problem i tak by wrócił przy rozszerzaniu diety. Gdybym wtedy wiedziała o alergiach opóźnionych to może bym szybciej zdecydowała się na testy. To, co ja polecam: zanim odstawisz dziecko od piersi z powodu AZS spróbuj diety eliminacyjnej i probiotykoterapii! Jest jedno ale: jeśli nie ma problemów zdrowotnych u mamy i dziecka to dieta matki karmiącej piersią powinna być normalną, zdrową, zbilansowaną dietą. Wbrew opiniom niektórych położnych kolki rzadko są wynikiem złej diety mamy i nie stanowią (jeśli to jedyny problem) podstawy, żeby już, od razu wyrzucać z diety nabiał, gluten, owoce i warzywa. Jednakże, kiedy dochodzą inne problemy: AZS, silne ulewanie, problemy z wypróżnianiem u dziecka to już może być podstawa do wprowadzenia ZBILANSOWANEJ diety eliminacyjnej. Jak się do tego zabrać? • Opcja idealna – mama wykonuje testy (dlaczego mama, a nie dziecko? O tym przeczytasz tutaj) na alergię IgG zależną i dobiera dietę odpowiednią do wyniku. Plusy są takie, że dokładnie wiadomo, które składniki trzeba wyeliminować, a trudno do tego dość samodzielnie, gdyż alergizować może np. ryż. Minusy – takie testy swoje kosztują. Jakby policzyć to w perspektywie czasu pewnie mniej niż mleko dla alergików, ale nadal dla młodych rodziców wyciągnięcie kilkuset złotych z portfela może zaboleć. • Opcja mniej idealna, ale także warta rozważenia – eliminacja na podstawie obserwacji (plus probiotyki). Faktycznie zacząć od nabiału, potem gluten i jajka. Jeśli jednak nie ma znacznej poprawy u dziecka, jeśli ilość dostępnych produktów zaczyna nam się kurczyć, mama chodzi głodna i osłabiona to albo wykonujemy testy i na ich podstawie (samodzielnie lub z dietetykiem) układamy dietę, albo przechodzimy na mleko dla alergików. Trzeba mieć jednak świadomość, że problem zapewne wróci jak będziemy rozszerzać dziecku dietę i testy i tak trzeba będzie rozważyć. • Opcja zupełnie do kitu – wywalamy z diety jak leci większość produktów. Jemy w kółko ryż z marchewką i kurczakiem albo chleb z oliwą. To może doprowadzić tylko do niedoborów, wtórej alergizacji, zubożenia mikroflory jelit, frustracji i depresji. I na sam koniec: zawsze, jeśli dziecko ma problemy zdrowotne warto iść do lekarza. Poszukać dobrego alergologa. Nawet jeśli nie wierzy on w alergię IgG-zależne to dobrze by było, gdyby zanim nakaże odstawić dziecko od piersi zaproponował dietę eliminacyjną. Wiem jak trudna jest często współpraca z lekarzem, który od razu zaleca radykalne środki i przepisuje sterydy, ale z drugiej strony to on widzi dziecko. I kolejna sprawa: żadna metoda postępowania czy cudowne środki albo terapie z internetu nie są skuteczne w 100% i we wszystkich przypadkach. Piszę tutaj o tym, czego można spróbować jako wsparcie w leczeniu objawów alergicznych i zachęcam do tego, żeby nie odrzucać karmienia piersią przy pierwszej diagnozie alergii czy AZS. Jeśli macie jakiekolwiek pytania – piszcie! Postaram się na nie odpowiedzieć.
dieta podczas karmienia piersią forum